Skupieni wokół Stowarzyszenia Obrońców i Sympatyków dla Piłki Nożnej kibice wystosowali pismo do pierwszego kibica III RP – premiera Donalda Tuska. W liście otwartym czytamy:
My, kibice wyrażamy stanowczy sprzeciw wobec pochopnie podjętych decyzji w walce z problemem chuligaństwa na stadionach w Polsce. Zamknięcie stadionów Lecha Poznań oraz Legii Warszawa to stosowanie odpowiedzialności zbiorowej, które nie jest środkiem do zwalczania bandytyzmu, a jedynie wyrazem bezradności władzy wobec problemu.
Kibice solidaryzują się z Lechem Poznań i Legią Warszawa. Zadają też trudne pytania premierowi
W tej chwili wszyscy, niezależnie od sympatii klubowych, jesteśmy kibicami Legii i Lecha, będąc zbulwersowanymi zamykaniem stadionów tych drużyn. Czy władza zamknie wszystkie teatry, gdy podczas spektaklu pobije się dwóch idiotów?
Stowarzyszenie krytykuje także PZPN i ministra sportu.
Zamiast rozwiązywać palące problemy polskiej piłki nożnej, Związek skupia swoje działania na atakowaniu nas, kibiców! Gdzie w tej sytuacji ukrywa się Minister Sportu? Przecież to my, społeczeństwo, kibice, utrzymujemy go z naszych podatków. Żądamy podjęcia zdecydowanych działań, zwłaszcza mając na uwadze zbliżające się Mistrzostwa Europy.
Gorąco kibicujemy incjatywie S.O.S dla Piłki Nożnej. Jesteśmy też ciekawi, jak zareaguje na nią premier. Czy oprócz wojny z kibolami wyruszy też na bój z PZPN? Wątpimy, aby Tuskowi starczyło determinacji na taką potyczkę, zwłaszcza że związek Laty, jak każdy przed nim, ma poparcie UEFA.