Reklama

Minister Kopacz zazdrosna o nową miłość premiera

Czyżby miejsce Ewy Kopacz - „najwierniejszego pretorianina” Donalda Tuska miał zająć ktoś inny? Pani minister podobno jest zazdrosna o nową polityczną miłość premiera

Publikacja: 13.05.2011 09:47

Minister Kopacz zazdrosna o nową miłość premiera

Foto: W Sieci Opinii

Donald Tusk kocha piłkę i władzę. Ostatnio zapałał gwałtownym politycznym  uczuciem do posła Arłukowicza. Jak zareagowała uchodząca dotąd w PO za ulubienicę premiera Ewa Kopacz?

Ja na pewno Bartosza Arłukowicza bardzo miło przyjęłam w naszych szeregach i powiem, że dla wszystkich starczy pracy - mówi.

Czy jednak przyjęłaby tekę ministra, gdyby ponownie PO wygrało wybory? To pytanie wywołuje już sporo emocji u dr. Ewy.

Na pewno nie chciałabym być tą osobą, która będzie biegała od jednego do drugiego i prosiła „no, może bym została tak ministrem”. Nie! Ja sobie zdaję sprawę po tych czterech latach, jak odpowiedzialna i ciężka jest ta praca, wbrew pozorom, wbrew temu, co się słyszy, że to jest tylko splendor. To jest bardzo odpowiedzialne stanowisko, które wymaga podejmowania twardych decyzji. Pamiętajmy, że te decyzje dotyczą czegoś najbardziej wrażliwego dla nas wszystkich, zdrowia?.

My doskonale pamiętamy, że najważniejsze jest zdrowie. Dlatego apelujemy do premiera, aby swoimi "transferami" nie stresował podległych mu ministrów.

Reklama
Reklama
Publicystyka
Marek A. Cichocki: Niemcy w sprawie Grenlandii rozgrywają własne interesy kosztem Polski
Publicystyka
Port Haller, czyli czego Jarosław Kaczyński nie wie o Królewcu, portach i Polsce
Publicystyka
Janusz Lewandowski: Nowy rozdział dziejów polskiej głupoty
Publicystyka
Piotr Madajczyk: Wysiedlenia znów rozpalają emocje. Niemiecko-polski powrót do przeszłości
Publicystyka
Jan Zielonka: Z kim trzyma Donald Trump? Czy jest w cichym sojuszu z Rosją Putina?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama