Po interwencji ABW właściciel strony zmuszony był ją zamknąć. Na portalu AntyKomor.pl pisze:
Głównym motywem działania "AntyKomora" było pokazanie tej "drugiej stronie" jej własnych "metod postępowania", które polegały głównie na ciagłym wyśmiewaniu ich "przeciwników" politycznych, a także wyolbrzymianiu pewnych, nic nie znaczących lub nawet błahych kwestii - mam tu na myśli stałe i perfidne działania mające na celu ośmieszenie osoby ś.p. Lecha Kaczyńskiego oraz jego brata Pana Jarosława Kaczyńskiego - wulgarne "photoshopy" i głupkowate gry, a także inne materiały godne pożałowania. Przykładów zachowań urągających ludzkiej godności jest cała masa, wystarczy zapytać o to "Wujka Google".
Czy powodem zamknięcia portalu była cenzura prewencyjna? W oświadczeniu właściciela czytamy dalej:
Serwis AntyKomor.pl publikował materiały, które mieszczą się w obecnych normach polemiki politycznej, a traktowanie ich jako znieważające jest w moim subiektywnym mniemaniu działaniem mającym na celu wyłączenie mnie jako jednostki z możliwości aktywnego udziału w komentowaniu wydarzeń politycznych w Polsce. Działania podjęte przez "aparat państwowy" mają charakter cenzury politycznej, ogranicza wolność słowa, a także, co najważniejsze, ograniczają prawo obywatela do nieskrępowanego wyrażania poglądów politycznych oraz ograniczają debatę publiczną, której ktoś się chyba boi. Forma serwisu AntyKomor.pl nie była znieważająca, nie zawierała nieprawdziwych informacji, a jedynie te, które pojawiały się w ogólnodostępnych portalach informacyjnych oraz blogach użytkowników prywatnych. Ponadto cenzura prewencyjna oraz licencjonowanie prasy, to charakterystyczne metody kontroli mediów w systemie autorytarny! ?
Tego typu działania spotkały się od razu z natychmiastową reakcją internautów. Na portalach tak komentowano to wydarzenie:
śmiech:
Strach komentować, ale nasuwa się tylko jedno przysłowie - zapomniał wół jak cielęciem był
ozon:
Robi się druga Białoruś. Jak za Kaczyńskiego przychodzili o 6 rano do złodziei i aferzystów, to był zamordyzm, a teraz to co jest.
Fatman Skub:
dlaczego fejsbuk nie zamknie tego? https://www.facebook.com/jarkuwypierdalaj ?
pa i kot:
A niebawem PO zamontuje w lokalach wyborczych monitoring. Kto nie zagłosuje na ,,jedynie słuszną opcję" do paki! I taka jest pełowska wolność i demokracja.
strach_pod…:
Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) – agencja zajmująca się wewnętrznym bezpieczeństwem państwa polskiego, m.in. kontrwywiadem i zwalczaniem terroryzmu na terenie kraju, ogólnej ochrony RP i jej porządku konstytucyjnego. Jakim to terrorystą był 25 letni student?? Władza jasno daje do zrozumienia, że żarty się skończyły i że nie będzie już więcej żadnych daleko idących żartów tolerować, można by postawić pytanie o wolność słowa, ale ja postawię inne, trochę bardziej na miejscu chyba. Czemu służby państwowe nie reagowały gdy w sposób o wiele bardziej jednoznaczny obrażano prezydenta Lecha Kaczyńskiego? Pozostawiam do rozmyślań każdemu we własnym sumieniu, która z partii idzie bardziej w stroną państwa policyjnego? Wybory już na jesieni:) Pozdrawiam. ?
Grzegorz Wszołek w salonie24:
Nie sądziłem, że służba specjalna, mająca zwalczać zorganizowaną przestępczość, powołana jest także do ścigania obywateli za satyry polityczne, czy - na upartego - "zniewagę prezydenta" w Internecie. A to ponoć za rządów PiS agenci wchodzili do bezbronnych obywateli o świcie. Szkoda tylko, że nikt nie znajdzie przykładu z tamtego okresu, w którym służba specjalna przymyka usta Internaucie. Tak jak mandatu za "lekceważenie" władzy. Liczę na listy otwarte, apele o poszanowanie demokracji i krytykę Bondaryka. Święczkowski i Kamiński codziennie byli częstowani zarzutami o "inwigilowanie" obywateli. Dzisiaj pewnie nikt nie podniesie głosu.?