PiS będzie miało przygotowane nie tylko ustawy, ale też rozporządzenia. Kaczyński zapowiedział też odblokowanie polskiej gospodarki. PiS chce zlikwidować bariery administracyjne i społeczne, które przeszkadzają działać przedsiębiorcom.
Podczas niedzielnej konferencji prasowej Jarosłąw Kaczyński krytykował także partię rządzącą.
Platforma dąży do zniszczenia opozycji, co zagraża podstawom demokracji. PO broni interesów establishmentu wyłonionego, można tak powiedzieć, przez okrągły stół. Załatwia także interesy własnego zaplecza, a w jakiejś mierze własnych członków.
Prezes Kaczyński zwrócił również uwagę na ograniczenie uprawnień NIK, upartyjnienie prokuratury, "przejęcie" CBA i atakowanie IPN.
Opozycja jest obiektem bezustannej agresji, nie ma równego dostępu do mediów, a w parlamencie łamane są zasady umożliwiające jej działanie: wnioski leżą w "zamrażarkach", nie odpowiada się na interpelacje i listy przedstawicieli opozycji. PO chce zbudować społeczeństwo słabo zintegrowane, którym będzie łatwo manipulować - powiedział prezes PiS.
Kaczyński nie zostawił też suchej nitki na polityce zagranicznej rządu Donalda Tuska.
Istnieje potężne lobby naszych sąsiadów. Dzisiaj państwo polskie może być traktowane jako państwo klientystyczne wobec Niemiec, ale w jakiejś mierze także i wobec Rosji.
Szef PiS postulował też zerwanie z posługiwaniem się w polityce językiem wulgarnym.
Dla osób, które będą posługiwały się "chamstwem", będą używały takich zwrotów, jak "hiena cmentarna" czy "bydło" albo będą zapowiadać "dorżnięcie watahy", nie będzie miejsca w polityce. Chcemy, by posługiwanie się wulgaryzmami było przestępstwem ściganym z oskarżenia publicznego i żeby w takich sprawach nie obowiązywał immunitet parlamentarny.