Dostałem rekomendację ze strony łódzkiej struktury SLD, ale Grzegorz Napieralski uważa i słusznie , że ostateczna deklaracja powinna wychodzić z zarządu krajowego -

ogłosił Leszek Miller. Przy okazji pogratulował też Ryszardowi Kaliszowi powrotu na „jedynkę” w okręgu warszawskim. Jednocześnie tłumaczył swoje poprzednie ataki.

-  Cieszę się, że komisja nadrobiła zaległości. Kalisza krytykowałem wyłącznie za spowolnienie prac nad raportem. Mogę nawet połknąć swój język -

zadeklarował gość Poranka Radia TOK FM

. - Niezależnie od tego jak dalej się rzecz potoczy, to cenną wartością raportu jest to, że obnażona została IV RP. I te wszystkie ropienie i liszaje zostały pokazane.

I kto teraz zarzuci, że Leszek Miller jest zawistny i pamiętliwy? To się nazywa lewicowa przyjaźń. Jesli deklaracje Millera okazałyby się prawdziwe, w ramach solidarności z kolegą Kalisz powinien odjąć sobie ucho, które bezskutecznie nadstawiał na kuszenia Platformy. Swoją drogą, jakie choroby wyszłyby na jaw, gdyby bliżej przyjrzeć się rządom Leszka Millera? Ropień przy tej gangrenie to tzw. pikuś.