Reklama

Felieton Waldemara Łysiaka

Aresztowanie w Nowym Jorku globalnego mandaryna, mocarnego szefa MFW Dominika Strauss–Kahna, który molestował/gwałcił hotelową pokojówkę — wywołało „wachlarz" reakcji
Waldemar Łysiak

Waldemar Łysiak

Foto: Uważam Rze, Jerzy Gumowski

Lewacy grzmieli o „nierówności społecznej"— że bogacz tłamsi biednego. Antylewacy wskazywali, że Strauss–Kahn to lewak, „kawiorowy socjalista z czerwoną legitymacją partyjną. Frankofobi parskali, że Francuz zawsze ma we łbie dyferencjał niewieści li tylko. Wielbiciele teoryjek spiskowych podnosili, że „służby "Sarkozy'ego utrąciły mu kontrkandydata – faworyta do prezydenckiego fotela. Antysemici krzyczeli: Żyd, taki sam żydowski łobuz jak ten Madoff, co niedawno oskubał bliźnich na 65 miliardów „zielonych"! Purytanie kwękali: seksualny zboczeniec, jak ten prezydent Izraela, Mosze Kacaw, dopiero co wsadzony do pudła za gwałcenie sekretarek! Lekarze diagnozowali: to choroba „uzależnienie od seksu", identyczna jak u mafijnego premiera Włoch!

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama