Seremet mówił:
Oba są bliżej ukończenia niż dalej. Tak bym to określił. Wstrzymuję się przed podaniem jakiejś daty, która miałaby stanowić końcowy okres. Ja bym sądził, że to jest mniej więcej rok. Oczywiście, bez upierania się, że to ma być ten okres.
To, co wstrzymuje, to jest kwestia pewnych materiałów z Rosji. Mam nadzieję, że ten brak zostanie usunięty przy okazji mojej wizyty w Moskwie. Planuję ją na 11 stycznia. Spotkam się tam z prokuratorem generalnym. To jest wizyta związana z obchodami 290-lecia funkcjonowania prokuratury rosyjskiej. Zostałem tam zaproszony i przy tej okazji będę podejmował rozmowy na temat właśnie przebiegu śledztwa smoleńskiego.
Czy rozmowa z rosyjskim prokuratorem przesądzi kwestię wraku samolotu?
Nie sądzę, ponieważ do tej pory wielokrotnie się o to zwracałem i wielokrotnie otrzymałem odpowiedź, że jest to możliwe dopiero po zakończeniu postępowania rosyjskiego. Nie sądzę, żeby ta wizyta była przełomowa.
Seremet zapytany, czy przesądzone jest, że BOR nie dopełnił obowiązków podczas wizyt premiera i prezydenta w Smoleńsku, odpowiedział:
Wstrzymuję się przed takimi osądami dopóty, dopóki trwa śledztwo. Na pewno postępowanie funkcjonariuszy BOR jest przedmiotem
Wiem, że na pewno badają przebieg tej wizyty pod kątem możliwości spełnienia czy też nie spełnienia standardów, jakie powinny obowiązywać w organizacji tego typu wizyt. Dzisiaj jest przekonanie, że funkcjonariusze mogli w określonych sytuacjach postąpić lepiej niż postąpili.