Japończycy zawsze pod koniec roku robią w firmach przyjęcia, na których upijają się do nieprzytomności, to są imprezy organizowane, żeby zapomnieć o mijającym roku. Uważam, że nawet taka impreza nie pozwoliłaby zapomnieć o tym roku. Było mnóstwo rzeczy, które były bardzo złe i niestety nadal trwają. Oceniam 2011 rok jako bardzo trudny, pokazujący patologie, tak w Polsce jak i w Europie.
Staniszkis mówi o największych patologiach minionego roku:
Jeżeli chodzi o Polskę, to podział na prawicy. Bardzo mało efektywne działanie prezydenta. Bronisław Komorowski przejawia brak szacunku dla własnego urzędu. (...) Jeżeli z kolei chodzi o samą Europę, to głównym problemem jest próba przekształcenia otwartej przestrzeni, w której każdy kraj mógłby tworzyć własną kombinację norm i prawa, w układ hierarchiczny. Mówię o tym, co określa się jako próby federalizacji.
Na temat podziału na prawicy:
Ekipa Ziobry chciała tylko otworzyć dyskusję w PiS po kolejnej wyborczej porażce i po powrocie na interfejs między partią a społeczeństwem, starej kadry działaczy, którzy wydają się niezdolni do pokazania nowej jakości PiS-u. Do Sejmu weszło bardzo dużo kompetentnych ludzi, zupełnie innej jakości niż stara ekipa. Każdy konflikt jest sposobem wyrażenia czegoś i jestem zwolenniczką otwartej partii, nie oligarchicznej.
Myślę zresztą, że w PiS sam Jarosław Kaczyński próbuje używać tych nowych, kompetentnych ludzi. (...) Co więcej, myślę, że Kaczyński powinien wzorem Leszka Millera sam kierować i partią i klubem parlamentarnym, tak żeby być bardziej widoczny, także w mediach.
Czy wybory zmieniły Donalda Tuska i Platformę?
Uważam Tuska za złego polityka. Jednocześnie słabego i chorobliwie ambitnego. Jego władza jest w sposób niedopuszczalny sputynizowana. Myślę na przykład o arbitralności, która uniemożliwia pociąganie do odpowiedzialności, na przykład wybór drogi śledztwa smoleńskiego.
Podobnie - w ciemno i bez wiedzy, jakie wynikają z tego zobowiązania, przystąpił do tego pakietu stabilizacji euro. Tusk rzucił się nie zdając sobie sprawy, czy chodzi o setki milionów czy o miliardy. Jest to absolutnie nieodpowiedzialne. Mało tego, złamał konstytucję podejmując zobowiązanie w imieniu niezależnego NBP. Zresztą całe rządy Platformy uważam za beznadziejne i szkoda, że nie przebiło to się dostatecznie przez media.