Na temat obrony nowego traktatu o pakcie fiskalnym:
Dziś widać wyraźnie, że kraje spoza strefy euro nie będą miały żadnego wpływu na podejmowanie działań dotyczących wspólnej waluty, a więc de facto całej gospodarki UE. Państwa Eurolandu wyraźnie nie życzą sobie ich obecności na swoich szczytach.
Czy nasz kraj wykazał się za dużym optymizmem?
To nie jest czas na optymizm czy pesymizm. To jest czas, kiedy kraje UE powinny skutecznie realizować swoje interesy biznesowe. Istotne decyzje, które teraz zapadają, nie są w interesie Unii czy wspólnych wartości. Chodzi jedynie o brutalne interesy poszczególnych krajów. Tak działa w ostatnich latach UE i Polska musi to w końcu zrozumieć. Należy rozważyć, czy powinniśmy partycypować w zrzutce na ratowanie krajów Eurolandu. Uważam, że to błąd i jako kraj tylko stracimy na tej transakcji.
Co zatem należy zrobić?
Czas na mniejsze epatowanie siebie i obywateli hasłami o zjednoczonej Europie. Trzeba w większym stopniu zadbać o interes narodowy. Tak robią największe kraje strefy euro. Chociaż mają usta pełne frazesów, to ich decyzje nie mają nic wspólnego z ratowaniem Unii.