Już przedwczoraj premier stwierdził, że "na razie nie widzi podstaw do wznowienia prac komisji Millera":

W mojej ocenie - po zapoznaniu się z informacją dotyczącą odczytu, który został przeprowadzony przez fachowców z krakowskiego Instytutu Ekspertyz Sądowych - nie wynika jednoznaczna potrzeba wznowienia prac komisji. Żadna z konkluzji komisji nie została podważona.

Po dzisiejszym spotkaniu ani premier, ani członkowie komisji nie spotkali się dziennikarzami, natomiast rzecznik rządu oświadczył, że:

Ustalenia Instytutu Ekspertyz Sądowych z Krakowa w żadnej mierze nie podważają głównych tez raportu komisji Jerzego Millera ws. katastrofy smoleńskiej, zwłaszcza dotyczących jej przyczyn i okoliczności. Na tym etapie członkowie komisji nie widzą podstaw do wznowienia jej prac. (…)

Premier na chwilę obecną nie podejmie decyzji o wznowieniu prac komisji.

Paweł Graś zastrzegł, że jeśli w toku działań prokuratury, która ma więcej czasu i "działa pod mniejszą presją", pojawią się jakieś dodatkowe dowody, czy okoliczności uzasadniające zmiany bądź korekty raportu komisji, wtedy eksperci gotowi są do współpracy.

Czy są Państwo może zaskoczeni?