Ireneusz Raś odpowiadał:

Platforma Obywatelska, po pierwsze, jest partią, w które toczy się zawsze debata, nikt nikomu nie zabrania wygłaszania pewnych opinii, natomiast jeśli przyjdzie do decyzji, to staniemy razem za tą decyzją.

A pan jest za tą decyzją, czy przeciwko?

Ja jestem bliżej tych, którzy uważają, że należy to ocenić, znaleźć drogę do tego, żeby jeszcze raz zakomunikować, jakie to było złe, natomiast ta droga myślę nie jest konieczna. Czyli bliżej jestem tutaj pana ministra Gowina.

Raś stwierdził, że w tzw. sprawie Barbary Blidy:

Nie można działać na niekorzyść państwa polskiego i może doprowadzić do takich tragedii.

I choć to prokuratura nakazała ABW zatrzymać Blidę, by postawić jej zarzut, to o oskarżeniach pod jej adresem poseł PO nawet się nie zająknął. Poprzestał na PiS – bo jak tłumaczył w Kontrwywiadzie RMF FM, cel wniosku jest wyraźny:

Platforma Obywatelska chce, żebyśmy pamiętali, w jaki sposób PiS rządziło państwem w latach 2005-2007. Polacy lubią zapominać, a nie warto wracać nawet po kilku latach do tej samej rzeki.

A jednak Donald Tusk podczas spotkania z klubem PO nie był - oględnie mówiąc - zachwycony tą awanturą. Raś jednak stwierdził, że:

Premier nigdy się nie wścieka.

Na co Konrad Piasecki parsknął śmiechem. Raś wyjaśnił, że:

Czasem stawia czasami sprawy dość twardo.

I dodał:

Jestem podbudowany formą pana premiera.

Ciekawe, czy Polacy także są podbudowani, czy też w końcu się wściekną, pardon, "postawią sprawy dość twardo"?