Reklama

Hanna Gronkiewicz-Waltz o marszu Rosjan: Spróbujemy wypełnić to, co oni napisali

Rosyjscy kibice złożyli w Urzędzie Miasta Stołecznego list, w którym stwierdzają, że "przemarsze kibiców rosyjskich są tradycją w trakcie mistrzostw Europy". Odpowiadają im urzędnicy: Nie będzie problemu, żebyśmy tutaj kibicom pomogli
Hanna Gronkiewicz-Waltz o marszu Rosjan: Spróbujemy wypełnić to, co oni napisali

Foto: W Sieci Opinii

Podczas konferencji prasowej prezydent stolicy stwierdziła:

W Warszawie jest bezpiecznie. Patroluje Warszawę ok. 6 tys. policjantów. Dzisiejszy dzień będzie wielkim sprawdzianem. A największy sprawdzian czeka naszych piłkarzy - mówiąc szczerze nie zazdroszczę im.

Odpowiadając na pytania dziennikarzy Hanna Gronkiewicz-Waltz tłumaczyła:

Myśmy dzisiaj otrzymali pismo, które oczywiście nie ma z punktu widzenia formalnego wniosku – w związku z czym spotkamy się z przedstawicielami jutro (tj. w sobotę - red.) z przedstawicielami kibiców. I spróbujemy wypełnić to, o co oni w tym piśmie napisali – że chcą takiego przejścia w kierunku stadionu narodowego. Tego typu przejścia - tak wynika z tego pisma, ale musimy się jeszcze spotkać by się dobrze porozumieć – w ogóle nie wymagają rejestracji, bo nie mają charakteru zgromadzeń publicznych.

Pytany o koszty takiej ekstraordynaryjnej pomocy rzecznik Komendy Stołecznej Policji w Warszawie młodszy inspektor Maciej Karczyński odparł:

Reklama
Reklama

Nie ma ceny nad bezpieczeństwem, to jest po pierwsze. Po drugie zapewniam, że komenda stołeczna jest przygotowana do zapewnienia tego poczucia bezpieczeństwa, a przede wszystkim do wielkiego sportowego święta. Życzylibyśmy sobie byśmy dzisiaj mówili o tym wielkim meczu a nie tymi trzema dniami następnymi. I tego państwu życzę.

Publicystyka
Estera Flieger: Tak się robi kiełbasę
Materiał Promocyjny
Franczyza McDonald’s – Twój własny biznes pod złotymi łukami!
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Publicystyka
„Polski SAFE”, czyli Nawrocki próbuje zmienić ustrój bez zmiany konstytucji
Publicystyka
Marek A. Cichocki: SAFE, czyli czy Polacy w ogóle „umieją w wojnę”?
Publicystyka
Od wielkiej przyjaźni do wizji zagłady. Zapomniana historia relacji Izraela i Iranu
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama