Po oficjalnym potwierdzeniu przez wojskowych prokuratorów, że w grobie Anny Walentynowicz nie leżą zwłoki legendarnej suwnicowej (to w jej obronie zaczął się strajk w 1980 r.) na twitter.com powróciły słowa ówczesnej minister zdrowia – a dziś marszałek Sejmu – Ewy Kopacz:
Mariusz A. Kamiński:
E. Kopacz : „Najmniejszy szczątek, który został znaleziony na miejscu katastrofy, wtedy kiedy przekopywano z całą starannością ziemię na głębokości ponad 1m i przesiewano ją w sposób szczególnie staranny, każdy znaleziony skrawek został przebadany genetycznie”
Łukasz Warzecha do Konrada Piaseckiego:
Gdybyś miał w studiu Kopaczową, to przypomnij jej może, jak zmanipulowano stenogram z pos. Sejmu, żeby ukryć jej kłamstwo.
Grzegorz Kostrzewa-Zorbas:
Gdyby tu był Zachód, Ewa Kopacz: 1. zadzwoniłaby przeprosić rodziny ofiar; 2. zwołałaby konferencję; 3. na której podałaby się do dymisji.
Janusz Walentynowicz, syn „Anny Solidarność”, który identyfikował ciało jego Mamy w Moskwie, powiedział w TVPtr Info nie wie jak doszło do pomyłki. Zwłaszcza, że:
Mama nie miała żadnych obrażeń, zadrapań, siniaków.
Po czym podkreśla, że dokumentacja sekcji zwłok dotarła do Polski dopiero 3 lipca b.r. i„nie wiedzieć czemu została utajniona”:
Nasz rząd ślepo zaufał Rosjanom nie wiedzieć czemu. To są tego konsekwencje.
Michał Szułdrzyński z „Rzeczpospolitej” komentując w TVP Info konferencję prasową płk Zbigniewa Rzepy, rzecznika Naczelnej Prokuratury Wojskowej zwraca uwagę:
Ciekawy jest wątek w wypowiedzi płk Rzepy, że polska prokuratura nie wydała zakazu otwierania trumien, który miała wydać przez stronę rosyjska. Jak pamiętam, o tym, że trumny nie będą otwierane w Polsce mówił w Moskwie Tomasz Arabski [szef Kancelarii Premiera – red.]. Wszyscy to odebrali jako zakaz. Pytanie czy było jakieś porozumienie w tej sprawie między Polską a Rosją. Warto tą sprawę wyjaśnić.
Publicysta odnosząc się do wprost do słów Pawła Olszewskiego zauważa:
To jest straszne dla tych osób, które dwa lata po katastrofie muszą to przeżywać raz jeszcze. Państwo powinno było ograniczyć ich cierpienia – okazuje się, że jest odwrotnie.
Pamiętamy co się działo z dokumentami Tomasza Merty, także w polskim MSZ.
Sprawę komentują także politycy. W imieniu Klubu PiS jego przewodniczący Mariusz Błaszczak zapowiedział rozszerzenie porządku obrad najbliższego o wyjaśnienia Ministra Sprawiedliwości.
Także Ryszard Kalisz w SLD:
Uważam to za wielki błąd, że ktoś się zgodził na nieotwieranie trumien w Polsce. I to trzeba wyjaśnić.
Z kolei Andrzej Halicki stwierdził na antenie:
Apeluje o godne zachowanie, a nie uprawianie polityki na grobach. Ofiarom katastrofy jesteśmy winni święty spokój
Na Twiterze czytamy:
Anna Kalczyńska:
Olszewski: "To nie skandal.To przykry błąd"
Wojciech Mucha:
Paweł Olszewski (PO) o zamienieniu ciał: "To przykry błąd". Tak, teraz trzeba tylko ten błąd przykryć. Przykre.
Łukasz Warzecha:
Oj tam, oj tam. Zamieniono ciała, wielkie mi mecyje. Znowu ta nienawiść i dzielenie Polaków.
Pointę stawia blogerka kataryna:
Wygląda na to, że trzeba będzie kogoś z rządu wywalić, żeby zmienić temat.