My zaś nie mamy już nic do dodania.
W ogóle nie mamy nic do powiedzenia Teresie Torańskiej.
Bo skoro mówić można już zupełnie wszystko – wolimy milczeć. Zachować resztki człowieczeństwa.
Lepiej milczeć niż krakać jak wrony, które nie zauważają, że są nie tyle "hienami roku", dekady, ale także stają się "hienami cmentarnymi".