Reklama

Chrabota: Żal dawnej Turcji

Współczułem Erdoganowi tylko przez chwilę. W nocy z 15 na 16 lipca zeszłego roku, kiedy państwu tureckiemu i jemu samemu zagroził zamach stanu. Ale przeszło mi już następnego dnia, kiedy światowe media ujawniły groteskowość tej możliwej prowokacji. Używam słowa „prowokacja" świadomie, bo do dziś światowa opinia publiczna nie miała szansy poznać prawdziwych, a więc obdartych z propagandowej otoczki, zdarzeń tamtej pamiętnej nocy.
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Chrabota: Żal dawnej Turcji

Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński

Reklama
Reklama
Reklama

Zresztą wszystko, co nastąpiło później, tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że zamach, nawet jeśli nie sfingowany, z pewnością był na rękę prezydentowi Turcji, który w skali represji postanowił się zmierzyć z najokrutniejszymi z Osmanów. Zastosowano je nie tylko wobec podejrzanych o udział w spisku, ale również wobec przeciwników politycznych czy po prostu osób niewygodnych dla administracji prezydenckiej. Krajem wstrząsnęła nagonka na wolne media i środowiska akademickie. Przeprowadzono czystki w każdym środowisku. Bilans to ponad sto tysięcy zwolnionych w sektorze publicznym. Ponad tysiąc zamkniętych szkół. Piętnaście uniwersytetów i niemal sto pięćdziesiąt tytułów medialnych.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama