Operatorzy amerykańskiego numeru alarmowego 911 początkowo podejrzewali, że zgłoszenie dotyczące nieudanej egzekucji Christy Pike w stanie Tennessee może być żartem lub próbą wywołania fałszywego alarmu.
„Czy ktoś robi sobie żarty?”. Operatorzy 911 początkowo nie mogli uwierzyć w nieudaną egzekucję Christy Pike
Ujawnione przez agencję Associated Press nagrania rozmów z numerem alarmowym 911 pokazują, że po nieudanej egzekucji Christy Pike w więzieniu Riverbend w amerykańskim stanie Tennessee doszło do serii nieporozumień, które opóźniły reakcję służb ratunkowych. Operatorzy początkowo nie byli w stanie potwierdzić autentyczności zgłoszenia, a następnie otrzymali informację, że alarm jest fałszywy.
Jak wskazała AP, pierwsze zgłoszenie wpłynęło 30 września około godziny 20.40 – mniej więcej godzinę po rozpoczęciu zaplanowanej egzekucji. Niezidentyfikowana osoba poinformowała operatorów numeru 911, że próba wykonania wyroku śmierci zakończyła się niepowodzeniem i konieczne jest wezwanie karetki. Zgłaszający nie potrafił jednak podać kodu umożliwiającego potwierdzenie autentyczności wezwania.
W związku z sytuacją operatorzy rozpoczęli weryfikację informacji. Z nagrań uzyskanych przez AP wynika, że początkowo rozważali możliwość, iż zgłoszenie jest żartem lub próbą celowego wywołania interwencji służb. – Mamy zgłoszenie medyczne dotyczące więzienia Riverbend – mówił jeden z dyspozytorów, przekazując informacje innemu operatorowi.
Następnie wyjaśnił, że osoba dzwoniąca poinformowała o przeprowadzeniu egzekucji, po której skazana nadal żyła i miała problemy z oddychaniem. – Próbujemy ustalić, czy rzeczywiście coś takiego się dzieje i czy musimy wysłać karetkę, ewentualnie czy potrzebna jest pomoc policji, czy też ktoś po prostu robi sobie żarty albo próbuje wywołać fałszywą interwencję – powiedział operator na nagraniu.
Czytaj więcej
Christa Pike, która przeżyła próbę wykonania kary śmierci w amerykańskim stanie Tennessee, została wypisana ze szpitala i wróciła do więzienia, w k...
„W więzieniu Riverbend nie jest potrzebna żadna pomoc medyczna”
Kolejne nagrania ujawniają, że początkowo podjęto decyzję o odwołaniu interwencji ratowników.
Około godziny 21.03 jeden z dyspozytorów poinformował, że zgodnie z ustaleniami przełożonych z Departamentu Łączności Alarmowej (Department of Emergency Communications, DEC) zgłoszenie zostało uznane za fałszywe. – Zgodnie z informacjami przekazanymi przez naszych przełożonych z DEC zostaliśmy poinformowani, że jest to fałszywe zgłoszenie. W więzieniu Riverbend nie jest potrzebna żadna pomoc medyczna – powiedział.
Zarejestrowano również rozmowę operatora numeru alarmowego z osobą, która najprawdopodobniej pracowała w więzieniu Riverbend. Jej przebieg pokazuje, że także na tym etapie nie udało się wyjaśnić sytuacji.
– Otrzymaliśmy zgłoszenie dotyczące nieudanej egzekucji w waszym zakładzie i dzwonimy, żeby je zweryfikować – powiedział dyspozytor.
– Kto do was zadzwonił? – zapytał pracownik więzienia.
Operator poprosił wówczas o możliwość rozmowy z sierżantem lub przełożonym, jednak rozmówca ponownie zapytał, kto dokonał zgłoszenia. Dyspozytor przyznał, że nie zna tożsamości dzwoniącego.
– Powiedziano mi, że nikt z naszego zakładu do was nie dzwonił, więc w tej chwili właściwie nie ma o czym rozmawiać – odpowiedział pracownik zakładu karnego.
Czytaj więcej
Choć Christa Pike – skazana na karę śmierci za brutalne morderstwo z 1995 r. – przeżyła podanie dwóch dawek zabójczego zastrzyku z pentobarbitalem,...
Adwokat Christy Pike zadzwoniła na numer alarmowy. „Nadal żyje, potrzebuje natychmiastowej pomocy”
Wobec problemów z uzyskaniem pomocy na numer alarmowy zadzwoniła również Kelly Gleason, adwokat Christy Pike. Jak wynika z nagrań, rozmowa odbyła się około godziny 21.08.
Prawniczka poinformowała operatorów, że jej klientka przeżyła próbę wykonania wyroku śmierci i pilnie potrzebuje pomocy medycznej. – Moja klientka, Christa Gail Pike, jest właśnie poddawana egzekucji przeprowadzanej przez władze stanowe. Przeszła już wszystkie etapy przewidzianej procedury, a według ostatnich informacji, jakie otrzymaliśmy od obecnego na miejscu adwokata, nadal żyje i oddycha. Potrzebuje natychmiastowej pomocy, która uratuje jej życie – powiedziała Gleason.
Mniej więcej w tym samym czasie centralny punkt kontroli więzienia Riverbend poinformował służby ratunkowe, że gdyby konieczne było wezwanie pomocy, to właśnie pracownicy zakładu dokonaliby zgłoszenia. Jednocześnie zapewniono, że nikt z więzienia nie wykonał takiego telefonu.
Sytuacja zmieniła się, gdy jeden z ratowników przekazał informację o osobach znajdujących się przed bramą zakładu karnego. Jak wynika z nagrania, zapewniały one, że zgłoszenie jest prawdziwe, i domagały się wpuszczenia służb na teren więzienia. – Ktoś stoi przed bramą więzienia, mówi nam, że to prawda, i domaga się, żebyśmy weszli do środka. Twierdzą, że są jakimiś przedstawicielami władz stanowych. Potrzebuję, żeby ktoś podszedł do bramy i porozmawiał z tymi ludźmi – relacjonował ratownik.
Ostatecznie o godzinie 21.11 centralny punkt kontroli więzienia zezwolił ratownikom na wejście na teren zakładu. Według Associated Press o godzinie 21.34 Christa Pike znajdowała się już w karetce i była transportowana do szpitala.
Czytaj więcej
Christa Pike przeżyła własną egzekucję i walczy o życie w szpitalu. Mimo ciążącego na niej wyroku śmierci lekarze nie mogą wyłączyć aparatury podtr...
Christa Pike przeżyła własną egzekucję. Podano jej dwie dawki pentobarbitalu
Christa Pike została skazana w 1996 r. za morderstwo oraz spisek w celu popełnienia tej zbrodni. Wyrok dotyczył torturowania i zabójstwa 19-letniej Colleen Slemmer w 1995 r.
Pike usłyszała wyrok i spędziła w celi śmierci ponad 30 lat. Wykonanie egzekucji za pomocą śmiertelnego zastrzyku zaplanowano na 30 września.
Podczas egzekucji funkcjonariusze więzienni podali skazanej pierwszą dawkę pentobarbitalu, substancji działającej hamująco na ośrodkowy układ nerwowy, wykorzystywanej w procedurze wykonywania kary śmierci w Tennessee. Ponieważ po podaniu pierwszej dawki Pike nadal była przytomna, zgodnie z obowiązującym protokołem zdecydowano o podaniu drugiej. Również ta dawka nie doprowadziła jednak do śmierci skazanej.
Obowiązująca w Tennessee procedura wykonywania egzekucji z wykorzystaniem jednego środka nie pozwalała na podanie trzeciej dawki. W rezultacie próba wykonania wyroku zakończyła się niepowodzeniem, a Pike wymagała pilnej pomocy medycznej.
Czytaj więcej
Kilka dni po nieudanej egzekucji skazana na śmierć Christa Pike – przebywająca obecnie w szpitalu w Nashville – odzyskała przytomność. Kobieta, któ...
Christa Pike wróciła już ze szpitala do więzienia. Wcześniej jej stan był krytyczny
Po przewiezieniu do szpitala Christa Pike została podłączona do respiratora. Jak poinformowali jej adwokaci, przez sześć dni pozostawała nieprzytomna. Odzyskała świadomość 6 października.
10 października skazana została ponownie przewieziona do więzienia dla kobiet. W oświadczeniu jej pełnomocnicy przekazali, że nadal otrzymuje tam opiekę medyczną.
Sprawa Pike wywołała reakcję władz stanowych. Gubernator Tennessee Bill Lee zdecydował o wstrzymaniu wszystkich egzekucji w stanie do czasu przeprowadzenia dalszego przeglądu procedur. Po tym, co eksperci określili mianem „najgorszej nieudanej egzekucji we współczesnej historii USA”, szef więziennictwa w Tennessee Frank Strada podał się do dymisji.
Redakcja Fox News Digital zwróciła się do Departamentu Więziennictwa Tennessee oraz adwokatów Christy Pike z prośbą o komentarz. Dotychczas go nie otrzymano.