Rzecznik władz regionalnych Saksonii-Anhalt Mathias Schuppe potwierdził to wydarzenie regionalnej telewizji MDR.
Według świadków czarne BMW wjechało prosto w tłum. Kierowca samochodu został aresztowany, podała niemiecka agencja prasowa dpa, powołując się na anonimowych urzędników rządowych w kraju związkowym Saksonia-Anhalt. Rzecznik rządu regionalnego Matthias Schuppe i rzecznik władz miasta Michael Reif powiedzieli, że podejrzewają, że było to celowe działanie.
Policja zdarzenie traktuje jak zamach terrorystyczny, nic nie wskazuje, by mężczyzna miał wspólnika.
Co wiadomo o napastniku z Magdeburga
Dziennik Welt podał, powołując się na informacje służb bezpieczeństwa, że sprawcą ataku był obywatel Arabii Saudyjskiej. Samochód, którym dokonał zamachu, był wypożyczony. Narodowość sprawcy potwierdziły władze landu. Saudyjczyk jest lekarzem psychiatrą, urodził się w 1974 roku, do Niemiec przyjechał w 2006. Pracował w niemieckiej firmie i miał pełne prawo pobytu. Nie był notowany przez policję i nigdy nie miał problemów z prawem.
Na siedzeniu samochodu, którym kierował, znaleziono podejrzany pakunek, służby sprawdzają, czy jest to ładunek wybuchowy.
Atak na uczestników jarmarku w Magdeburgu. Służby: Zamach terrorystyczny
Do zdarzenia doszło tuż po 19.
Samochód z dużą prędkością wjechał bezpośrednio w tłum, w centrum starego miasta. Jechał z dużą prędkością, taranując pieszych. Ludzie uciekali w panice. Według "Bilda", kierowca przejechał w tłumie aż około 400 metrów. Zdjęcia z miejsca zdarzenia przedstawiają wiele karetek pogotowia, nagrania są zbyt drastyczne do publikacji.
Szef jarmarku bożonarodzeniowego nawoływał do opuszczenia centrum miasta.
Według wstępnych informacji jedna osoba zginęła, około 80 zostało rannych. Niektóre media, np. „Bild", piszą o 11 ofiarach śmiertelnych i coraz więcej mediów podaje tę właśnie liczbę ofiar.
Oficjalnie, jak dotąd, władze landu Saksonia-Anhalt potwierdziły śmierć 2 osób, w tym dziecka. 60 osób ma być w szpitalach. Ich obrażenia, ze względu na charakter zdarzenia, są bardzo ciężkie.
Także niepotwierdzone informacje mówią o strzałach, które rozległy się w pobliskim centrum handlowym.
Policja sprawdza, czy w pobliżu nie ma rozmieszczonych ładunków wybuchowych. Do Magdeburga zmierzają służby bezpieczeństwa i ratunkowe z całego landu Saksonia-Anhalt.
Kanclerz Scholz: Moje myśli są z ofiarami i ich rodzinami
Na tragedię w Magdeburgu zareagował kanclerz Olaf Scholz.
"Doniesienia z Magdeburga są zapowiedzią złych wiadomości. Myślami jestem z ofiarami i ich rodzinami. Jesteśmy z nimi i z mieszkańcami Magdeburga. Moje podziękowania kieruję do oddanych ratowników w tych trudnych godzinach" - napisał kanclerz Scholz.
Ewakuacja jarmarku w Erfurcie
Po ataku w Magdeburgu profilaktycznie ewakuowano jarmark bożonarodzeniowy w Erfurcie.
Minister spraw wewnętrznych Turyngii Georg Maier (SPD) wyjaśnił, że takie rozwiązanie zostało podjęte na prośbę organizatora. Nic jednak nie wskazywało na żadne szczególne zagrożenie.
Zamach na jarmarku bożonarodzeniowym w Berlinie
To kolejny, tragiczny w skutkach atak terrorystyczny podczas jarmarku bożonarodzeniowego w niemieckim mieście.
19 grudnia 2016 roku doszło do tragicznego zamachu terrorystycznego na jarmarku bożonarodzeniowym przy Breitscheidplatz w Berlinie. Anis Amri, Tunezyjczyk związany z radykalnym islamizmem, uprowadził ciężarówkę, zamordował polskiego kierowcę, a następnie wjechał pojazdem w tłum ludzi na jarmarku. W wyniku ataku zginęło 12 osób, a 56 zostało rannych.
Czytaj więcej
Szok po zamachu jest tym większy, że nie wiadomo do końca, kto i dlaczego wjechał w świąteczny tłum.
Sprawca uciekł z miejsca zdarzenia i został zastrzelony kilka dni później przez policję we Włoszech.