Reklama

Warszawa. Atak nożownika w Lesie Bródnowskim. Rannych dwóch nastolatków

W warszawskim Lesie Bródnowskim nożownik zaatakował dwóch 15-letnich chłopców. Obydwaj z ranami kłutymi zostali przetransportowani do szpitala. Policja zatrzymała napastnika.

Publikacja: 22.07.2024 22:08

Warszawa. Atak nożownika w Lesie Bródnowskim. Rannych dwóch nastolatków

Foto: Stock Adobe

amk

Do zdarzenia doszło w poniedziałek ok. godz. 15. Uzbrojony w nóż mężczyzna zaatakował w Lesie Bródnowskich dwóch 15-letnich Ukraińców.

Jeden z chłopców ma dwie rany kłute klatki piersiowej, drugi — ranę ciętą przedramienia. Nie wiadomo, w jakim są stanie.

Uciekający z miejsca zdarzenia napastnik zgubił telefon i klucze, został zatrzymany ok. 500 metrów od miejsca ataku.

Napastnikiem okazał się 26-letni obywatel Uzbekistanu. Jest obecnie przesłuchiwany, najprawdopodobniej jutro usłyszy zarzuty. Jego motywy na razie są nieznane. Policja ustala okoliczności zdarzenia.

Jak nieoficjalnie poinformowała „Gazeta Wyborcza”, Uzbek miał przyjechać na miejsce zdarzenia z plecakiem z logo jednej z firm dowożących jedzenie na zamówienie.

Reklama
Reklama

Pomocy rannym udzielił znany ratownik i wolontariusz

Rannym nastolatkom pierwszej pomocy udzielił znany ratownik medyczny  i wolontariusz, kierowca MotoAmbulansu, Marcin „Borkoś” Borkowski. Był akurat w Lesie Bródnowskim na spacerze z dziećmi.

W rozmowie z „Gazetą Wyborczą” relacjonował, że udzielił pomocy dwóm chłopcom zalanym krwią, zakłądając im opatrunki przed przybyciem karetki.

Marcin Borkowski przez 30 lat jeździł ambulansem, a po pracy udzielał pomocy jako wolontariusz, szczególnie podczas pandemii koronawirusa. Jeździł także własnoręcznie zbudowanym MotoAmbulansem. W 2021 roku przeżył ciężki wypadek samochodowy, po którym przez miesiąc przebywał w śpiączce. Przeszedł pięć operacji.

W listopadzie 2023 roku w sprawie zapadł wyrok — winną wypadku była kierująca samochodem osobowym kobieta, z którą zderzył się ratownik. Została skazana na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata, musiała też wpłacić na rzecz Marcina Borkowskiego 40 tys. zł i ponieść koszty sądowe.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Przestępczość
Centrum kierowania w Ukrainie, ofiary w Polsce – inwazja cybergangów ze Wschodu
Przestępczość
Dlaczego przestępca zwany „Duchem” był nieuchwytny? „Rzeczpospolita” odkrywa nieznany wątek
Przestępczość
Polskie obywatelstwo dla szpiegów i dywersantów? Brakuje furtki do jego odbierania
Przestępczość
Akty dywersji na kolei. Są czerwone noty Interpolu wobec podejrzanych
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama