Wcielenie dzieci do ochotniczej policji, która ma chronić wioskę przed atakami przestępców to najnowszy dowód na to, że w niektórych częściach kraju państwo nie radzi sobie ze zorganizowaną przestępczością - pisze Reuters.
Dzieci z wioski w stanie Guerrero mówią, że „nie mogą się uczyć z powodu bezprawia”
Nastolatkowie z Ayahualtempa zostali uzbrojeni w strzelby i pałki. Z zakrytymi twarzami chłopcy i dziewczęta, którzy dołączyli do ochotniczej policji, pojawili się na szkolnym boisku, po czym zaczęli patrolować ulice wioski.
- Nie możemy się uczyć z powodu bezprawia — powiedział jeden z nastolatków z którym rozmawiała telewizja „Milenio”.
Chłopiec mówił, że po kilku otrzymanych lekcjach nauczył się obsługi broni palnej.
Dzieci mówią, że "nie mogą się uczyć z powodu bezprawia"
Reuters pisze, że w ostatnim czasie doszło do eskalacji przemocy w stanie Guerrero, jednym z najbiedniejszych stanów Meksyku.
Na początku stycznia w ataku drona, który miał zostać przeprowadzony przez kartel narkotykowy La Familia Michoacana, zginęło ok. 30 osób - podają organizacje broniące praw człowieka.
Dzieci będą bronić wioski, dorośli będą szukać czterech porwanych osób
W Ayahualtempa w piątek uprowadzono czterech członków jednej z rodzin. O sprawie informuje biuro lokalnego prokuratora.
To właśnie to porwanie sprawiło, że w szeregi lokalnej ochotniczej policji włączono nieletnich, którzy mają wzmocnić ochronę wioski w czasie, gdy dorośli będą szukać zaginionych — mówi Antonio Toribio, przedstawiciel lokalnych władz.
- Nie pozwolimy już więcej nas porywać, albo, by ludzie nadal znikali — powiedział Toribio.
Reueters zaznacza, ze nie jest to pierwszy przypadek, gdy nastolatkowie zostali uzbrojeni przez lokalne władze w stanie Guerrero.