Powodem zaproszenia na rozmowę przedstawiciela niemieckiej placówki dyplomatycznej jest brutalna napaść na 18-letniego obywatela RP, który został zgwałcony w nocy na jednej ze stacji metra w Monachium.
Do przestępstwa doszło między 2:35 a 3:05 w nocy, gdy pasażerowie ostatniego kursu metra opuścili stację. Pozostała tam jedynie ekipa sprzątająca, młody Polak i gwałciciel.
Czytaj więcej
Dwaj Pakistańczycy zostali wczoraj skazani na dożywocie za zgwałcenie nastoletniej turystyki z Wielkiej Brytanii, która przyjechała na wakacje na K...
Jak podaje portal Focus.de, 18-letni uczeń szkoły językowej był tak pijany, że musiał się położyć na ławce. Wykorzystał to gwałciciel, którym okazał się 20-letni Afgańczyk. Sprawca ukradł także ofierze telefon komórkowy.
Według policji 18-latek początkowo sam wrócił do domu, ale następnego dnia złożył skargę. Funkcjonariusze policji wykorzystali komórkową transmisję danych w jego telefonie komórkowym, aby zlokalizować i aresztować domniemanego złodzieja i gwałciciela.
- Czyn lub przebieg wydarzeń został nagrany kamerą monitoringu i jest obecnie oceniany przez policję – powiedziała rzeczniczka policji w internetowym wywiadzie dla Focus.de. Rzeczniczka wyjaśniła również, że dostęp do odpowiednich taśm z nagraniami będzie można uzyskać w ciągu najbliższych trzech do siedmiu dni.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych wzywa przedstawiciela Ambasady RFN
"Podczas rozmowy przekazano stronie niemieckiej, że sytuacje tego rodzaju mogą powtórzyć się w przyszłości" - czytamy w komunikacie resortu.
Ponadto MSZ podkreśliło pilną potrzebę przeprowadzenia kampanii informacyjnej, " która zwróci uwagę na potencjalne niebezpieczeństwo bycia ofiarą podobnych przestępczych czynów, w tym wobec obywateli polskich".
Resort zwrócił się też z prośbą o współprace odpowiednich organów, aby poszkodowanemu Polakowi udzielona została wszechstronna pomoc.