Władze Francji przez kilka dni mierzyły się z zamieszkami, które wybuchły w całym kraju po tym jak policjanci zastrzelili 17-letniego Nahela M. podczas kontroli drogowej na przedmieściach Paryża.

Nastolatek miał algierskie korzenie, a zabójstwo to ponownie wywołało oskarżenia o systemowy rasizm we Francji.

Po zamieszkach firmy i osoby prywatne zgłosiły ponad 11 tys. wniosków do firm ubezpieczeniowych.

Szefowa federacji France Assureurs, Florence Lustman poinformowała, że kwota sięga ok. 650 mln euro. Podkreślono jednocześnie, że wiele wniosków o wypłatę ubezpieczenia nie zostało jeszcze złożonych.

Czytaj więcej

Francja. Zamieszki pchają Marine Le Pen do władzy

Wcześniej minister finansów Bruno Le Maire wezwał ubezpieczycieli do przedłużenia terminu składania wniosków.

Podpalone samochody i zniszczone budynki we Francji

Zamieszki były najbardziej intensywną falą przemocy w miastach Francji od prawie dwóch dekad. W wielu miejscach niszczono budynki i podpalano samochody.

W zeszłym tygodniu komisja ONZ wezwała Francję do zapewnienia "dokładnego i bezstronnego" śledztwa w sprawie zabójstwa Nahela.

Komitet ONZ ds. Likwidacji Dyskryminacji Rasowej wyraził zaniepokojenie "profilowaniem rasowym i nadmiernym użyciem siły przez organy ścigania".