Do zatrzymań doszło równocześnie w obu miastach. Większość, bo siedmioro z zatrzymanych (sześciu mężczyzn i kobieta) wpadło w ręce policji we własnych mieszkaniach.

Jedną osobę funkcjonariusze ujęli na ulicy. To znany lokalnie 26-letni bokser, który jak podaje RMF prowadzi zajęcia z młodzieżą. Widząc policję mężczyzna próbował uciec.

Między nim a mundurowymi doszło do szamotaniny, po obezwładnieniu policjanci znaleźli u niego w plecaku kilogram narkotyków i sterydy.

Mężczyzna oraz pozostali zatrzymani  usłyszeli już zarzuty handlu znacznymi ilościami narkotyków. Policja nie informuje, czy przyznali się do winy oraz jakie ilości narkotyków wchodzą w grę.

Wiadomo, że marihuana i amfetamina były rozprowadzane głównie wśród kibiców w Białymstoku i Hajnówce.

Jak informuje policja zatrzymani teraz pseudokibice są częścią grupy, którą od blisko trzech lat rozpracowuje białostocki oddział CBŚP.

Wcześniej mundurowym udało się zlikwidować dwie duże plantacje marihuany oraz przejąć znaczne ilości narkotyków. Policja nie zdradza, ile w sumie ich było.

Do tej pory zatrzymano 33 osoby, którym postawiono 51 zarzutów dotyczących obrotu znacznymi ilościami narkotyków oraz działalności w zorganizowanej grupie przestępczej. Dziewięć osób aresztowano. Za handel narkotykami przestępcom grozi do 12 lat więzienia.