Jak pisze agencja Associated Press, do zdarzenia doszło w poniedziałek w dzielnicy Canape w Vert Port-au-Prince, stolicy Haiti. Funkcjonariusze policji zatrzymali wówczas jeden z przejeżdżających przez miasto busów, by dokonać jego przeszukania. Mężczyznom, którzy znajdowali się w pojeździe, skonfiskowano broń. Jak podaje lokale policja, później ”podejrzani zostali zlinczowani przez tłum okolicznych mieszkańców". 

Agencja AP informuje, że 13 mężczyzn, którzy podejrzewani byli o przynależność do gangu, pobito i obrzucono kamieniami, a następie spalono żywcem. Tłum w ich stronę miał rzucać oblanymi benzyną oponami, które podpalono.

Jak mówili świadkowie zdarzenia w rozmowie z mediami, zdarzeniu przyglądały się setki zgromadzonych gapiów.

Czytaj więcej

Prezydent Haiti zastrzelony. Sprawcy uciekli

Tego samego dnia, w innej dzielnicy miasta kilka minut jazdy od Canape Vert, podczas wymiany ognia funkcjonariusze policji zastrzelili sześciu gangsterów. Ich ciała także zostały spalone na ulicy. 

Zabici mężczyźni mieli być podejrzani o przynależność do gangu Kraze Barye. Władze Haiti twierdzą, że grupie tej przewodzi mężczyzna, który oskarżony jest o pomoc w porwaniu 17 amerykańskich misjonarzy w październiku 2021 roku. Gangster miał być także powiązany z zabójstwem prezydenta Haiti Jovenela Moïse’a.

ONZ szacuje, że jedynie między 14 a 19 kwietnia, w wyniku działalności grup przestępczych, w Port-au-Prince zginęło niemal 70 osób. 

Od czasu zabójstwa prezydenta Jovenela Moïse'a Haiti pogrąża się w coraz większym bezprawiu. 60 proc. terytorium stolicy kraju jest obecnie pod kontrolą gangów.