Skazani za zbrodnie przeciwko ludności cywilnej podczas konfliktu w latach 1998-99 byli jednocześnie członkami tzw. Grupy Drenickiej. Co ciekawe, członkiem tej wyjątkowo brutalnej grupy był także m.in. obecny prezydent Kosowa Hashim Thaci.

O tym, że UE jest gotowa postawić zarzuty co najmniej dziesięciu osobom, wśród których znajdują się również byli dowódcy UCK, poinformował blisko dwa temu amerykański prokurator Clint Williamson. Unia powierzyła mu przed czterema laty śledztwo w tej sprawie.

Wśród skazanych jest również były dowódca Armii Wyzwolenia Kosowa, Sami Lushtaku.

Na początku marca 2015 roku pojawiły się informacje, że członkowie Demokratycznej Partii Kosowa, ugrupowania byłego wicepremiera Hashima Thaciego, we współpracy z byłym szefem misji EULEX, Berndem Borchardtem oraz kilkoma urzędnikami w Brukseli, mieli wpływać na działania Sądu Apelacyjnego w sprawie znanego polityka Limaja i dziewięciu innych oskarżonych o tzw. Masakrę Klecką. Dziennikarze "Koha Ditore", największego dziennika wydawanego w Kosowie twierdzili, że mają dowody, iż we wrześniu ubiegłego roku wymienieni urzędnicy kolejny raz zabiegali o odroczenie postępowania. Takie działania miał również potwierdzić portugalski sędzia pracujący dla Eulex, Manuel Soares.

W 2011 roku kluczowy świadek w sprawie zbrodni wojennych w Kosowie, mający zeznawać m.in. przeciwko wysokiemu urzędnikowi Kosowa, został znaleziony martwy w Niemczech. Agim Zogaj był także świadkiem właśnie w sprawie masakry w miejscowości Klecka. Według doniesień mediów, Zogaj zgodził się zeznawać w sprawie Limaja.

Już blisko 5 lat temu Limaj, wraz ze wspomnianymi innymi podejrzanymi został oskarżony o zbrodnie wojenne przeciwko cywilom i jeńcom, których miał dopuścić się w czerwcu 1999 roku.

We wrześniu 2015 roku Hashim Thaci, jako ówczesny szef kosowskiej dyplomacji zapewniał, że Prisztina nie ma nic do ukrycia przed powstającym trybunałem ds. zbrodni wojennych, popełnionych przez byłych bojowników UCK. Oczekuje się, że nowy sąd rozpocznie pracę w przyszłym roku.