Policja ma problem zwłaszcza z dwoma ostatnimi zabójstwami - śmiercią 24-letniego dentysty i 16-letniego ucznia.

Obie ofiary zginęły od kuli, nie miały znanych wrogów, ani nie były powiązane z żadną działalnością przestępczą. Mieszkańcy Malmoe obawiają się, że w mieście może działać seryjny zabójca.

W latach 2009-2010 w Malmoe grasował zabójca Peter Mangs, który wyszukiwał sobie ofiary spośród osób nie będących rodowitymi Szwedami. Mężczyzna został skazany za dwa zabójstwa (tyle udało mu się udowodnić) i osiem prób zabójstwa. Skazano go na dożywocie.

Policja zapewnia, że dziś nie ma żadnych dowodów na to, iż w mieście działa seryjny zabójca. Rozpatruje jednak i taki scenariusz.

Sintéus apeluje do mieszkańców o pomoc w rozwikłaniu zagadek, ponieważ policja ma problem ze znalezieniem świadków, którzy ujawniliby nowe fakty w sprawie obu zabójstw. Wiele osób boi się współpracować z policją w obawie przed zemstą zabójcy. Thelocal.se informuje, że pod adresem kolegów ze szkoły zastrzelonego 16-latka (chłopak wywodził się z imigranckiej rodziny) skierowano groźby, którym towarzyszyło zdjęcie zamordowanego chłopaka.

Do zabójstwa 16-latka doszło w dzielnicy Rosengard, która w przeszłości często była obszarem starć młodocianych gangów.