Syn kobiety walczył w Syrii w jednostkach tak zwanego Państwa Islamskiego. Mężczyzna był finansowany przez swoją matkę. Przed sądem staną również młodszy brat mężczyzny i przyjaciel rodziny.

Mężczyzna w 2014 roku odbywał w więzieniu karę pozbawienia wolności za handle narkotykami. Tam znalazł się pod wpływem ideologii dżihadu. Po opuszczeniu więzienia wyjechał do Algierii, gdzie przebywa jego ojciec. Właśnie tam, matka przesyłała pieniądze. Z jej zeznań wynika, że robiła to wyłącznie ze względów humanitarnych. W ten sposób chciała pomóc synowi, m.in finansując mu wakacje.

Syn kobiety rozpoczął podróż z Malezji, przez Zjednoczone Emiraty Arabskie, Iran i Turcję, by ostatecznie trafić do Syrii. Tam wstąpił do islamskich terrorystów. Zginął w ubiegłym roku.

Francuski kontrwywiad nie wierzy w to, że rodzina terrorysty nie wiedziała o jego planach. Taką wersję przedstawiła matka, która na co dzień pracuje w Alzacji jako doradca handlowy. Swojemu synowi przekazała około pięciu tysięcy euro.