Spółki handlujące bakaliami narzekają na trudną sytuację na rynku surowców. – Z jednej strony niektóre surowce, takie jak np. cukier, tanieją. Stąd oczekiwania konsumentów, że ceny produktów powinny pójść w dół. Tymczasem podstawowe surowce dla branży bakaliowej są na historycznie najwyższych poziomach – mówi Marek Moczulski, prezes Bakallandu.
Wskazuje, że np. ceny moreli, śliwek czy też orzechów w ostatnich kilkunastu miesiącach znacząco poszły w górę. To wymusza wzrost cen produktów, choć nie jest to łatwe, ponieważ sieci handlowe niechętnie się na podwyżki zgadzają. – Natomiast naszej grupie wyraźnie sprzyja długoterminowy trend wzrostu popytu Polaków na produkty prozdrowotne, takie jak bakalie – podkreśla prezes.