Reklama

W Małopolsce dopisał miód spadziowy, ale mało jest miodu nektarowego

Dużo miodu spadziowego, ale mało nektarowego zebrali w tym roku małopolscy pszczelarze. W ich ocenie tegoroczne miodobranie w regionie było przeciętne, można jednak mówić o nieurodzaju miodu akacjowego i rzepakowego.

Publikacja: 09.09.2016 07:38

- Dokładne statystyki będziemy mieć pod koniec roku, ale już teraz możemy mówić, że tegoroczne miodobranie było przeciętne. Nie dopisały miody nektarowe, ale dzięki późnej spadzi, zwłaszcza jodłowej, zebrano sporo miodu spadziowego. Dzięki temu tegoroczne średnie zbiory w Małopolsce nie będą bardzo odbiegać od przeciętnych rocznych zbiorów w Polsce, które wynoszą 15 kg z jednego pnia, czyli z jednej rodziny pszczelej – powiedział prezes Zrzeszenia Pszczelarzy Krakowskich Przemysław Szeliga.

W tym roku małopolskie pasieki nie dadzą wiele czystego miodu lipowego. W przeciwieństwie do ubiegłego sezonu kwiaty lipy słabo nektarowały. Wystąpiła za to spadź na liściach lip. "To uratowało sytuację i pozwoliło zebrać miód lipowo-spadziowy" – mówił prezes.

Do nieurodzaju miodu akacjowego przyczyniły się przymrozki na przełomie kwietnia i maja.

- W ubiegłym roku też był problem z akacją. Drzewo to nektaruje tylko 12-14 dni. Gdy w tym okresie wystąpią gwałtowne zjawiska atmosferyczne, np. burze, gradobicia, silne ulewy, to nie można mówić o plonie. Z drugiej strony cztery, pięć dni ładnej pogody i akcja da w tym czasie obfity nektar - wyjaśniał prezes.

Nie dopisały także miody rzepakowe.

Reklama
Reklama

- W okresie kwitnienia tej rośliny niskie temperatury nocą uniemożliwiły prawidłowe nektarowanie. Dodatkowo wprowadzane do obrotu w ostatnich latach nowe odmiany rzepaku wytwarzają mniej nektaru – ocenił Szeliga.

Zaznaczył również, że małopolskie miody wyróżnia wysoka jakość i różnorodność.

- Nie mamy wielkopowierzchniowego rolnictwa, mamy za to wiele małych pasiek, rozłożonych w różnych miejscach – dzięki temu pszczoły lepiej się mają. W naszym regionie rosną też rozmaite rośliny, zwłaszcza kwiaty – ich mnogość gwarantuje pszczołom urozmaiconą dietę i pozwala pozyskiwać różne odmiany miodów – mówił.

Małopolscy pszczelarze nie mają możliwości pozyskania na terenie tego województwa dużych ilości miodu gryczanego.

- Ci, którzy chcą wyprodukować miód gryczany, wędrują ze swoimi rodzinami na uprawy gryki głównie na Lubelszczyznę – wytłumaczył Szeliga.

W Małopolsce jest ok. 5 tys. pasiek, w których utrzymywanych jest ok. 60 tys. rodzin pszczelich. Ze względu na ich duże rozdrobnienie, większość terenu województwa jest wystarczająco napszczelona.

Przemysł spożywczy
Polacy odwracają się od alkoholu. Zmiana pokoleniowa
Przemysł spożywczy
Starbucks zamyka kolejne kawiarnie w centrach miast. Koniec epoki
Przemysł spożywczy
Wojna celna Pekinu. Są już cła na wieprzowinę i mleko, na celowniku wołowina
Przemysł spożywczy
Eksport żywności z UE bije rekordy. Powodem głównie wzrost cen
Przemysł spożywczy
Wigilia znów droższa. Mniej karpia, więcej dań gotowych. Plus wizyta na jarmarku
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama