W zeszłym tygodniu brytyjska sieć KFC zmieniła firmę dostarczającą kurczaki. Wybrała niemiecki DHL, który miał być odpowiedzialny za logistykę i dostarczanie kurczaków z hurtowni do lokali KFC. Tyle, że DHL sobie nie poradził i twierdzi, że problemy z dostawą są kwestią "problemów operacyjnych". DHL obiecał, że jak najszybciej się z nimi upora. Chodzi o nowy system, który miał ułatwić dostawy, a spowodował kompletny chaos w zarządzaniu dostawami i zamówieniami.
Tymczasem zamkniętych jest około 470 brytyjskich restauracji KFC spośród 900. Te, które działają jeszcze sprzedają m.in. gotowaną kukurydzę, popcorn nuggety, frytki oraz napoje. A lokalne media informują, gdzie otwarty jest najbliższy lokal KFC.
Eksperci szacują, że kryzys może kosztować KFC dziennie około 1 miliona funtów. Niemiecki "Handelsblatt" twierdzi, że problemy z dostawą kurczaków mogą potrwać nawet do poniedziałku.
Zdesperowani Brytyjczycy proszą nawet o pomoc policję.
Wielka Brytania to największy europejski rynek fast-foodów serwujących kurczaki - według danych Euromonitor International. Brytyjczycy uwielbiają pieczone kurczaki - zarówno te z droższych lokali, jak i najtańsze z takich sieci jak KFC.
Dla sieci KFC Wielka Brytania to piąty największy rynek na całym świecie - w sumie około 6 proc. sprzedaży, która globalnie osiągnęła w zeszłym roku 24,5 mld dolarów.