Teraz przeciętny podatnik, wchodząc w spór z fiskusem, praktycznie jest bez szans. Mało przejrzyste przepisy dające się bardzo szeroko interpretować, arbitralność i zwykła urzędnicza niechęć sprawiają, że fiskus zawsze ma rację.

Czas z tym skończyć i taka idea przyświecała nam, kiedy jesienią ubiegłego roku rozpoczynaliśmy naszą akcję.  Jej owocem jest Kodeks podatnika zawierający 21 postulatów najpilniejszych zmian podatkowych, które uzdrowiłyby relacje fiskus–obywatel. Przygotowaliśmy je wspólnie z wybitnymi znawcami prawa podatkowego, przedsiębiorcami, doradcami podatkowymi i prawnikami.

Wczoraj nasz Kodeks podatnika został przekazany m.in. przedstawicielom Kancelarii Prezydenta RP, Sejmu oraz ministrowi finansów – najważniejszym ośrodkom decyzyjnym odpowiedzialnym za politykę podatkową państwa.

Podczas debaty w redakcji „Rzeczpospolitej" otrzymaliśmy zapewnienie, że nasze postulaty będą wzięte pod uwagę w procesie legislacyjnym.

Takie zapewnienia cieszą, tym bardziej że w Polsce zapanowała atmosfera sprzyjająca wprowadzeniu korzystnych dla podatników rozwiązań. Wyrazem tego są propozycje zmian w ustawach podatkowych przygotowanych niemal równolegle przez Kancelarię Prezydenta RP i rząd. Miejmy nadzieję, że nie chodzi o zbliżające się wybory, że to autentyczna troska o podatnika, która przyczyni się do uzdrowienia relacji państwo–obywatel.

Redakcja „Rzeczpospolitej" będzie ten proces wspierać, gdyż naszym celem jest i zawsze była troska o dobre prawo i dobre państwo, za które czujemy się współodpowiedzialni.