W grudniu ubiegłego roku minister kultury Bartłomiej Sienkiewicz (PO) odwołał prezesów i rady nadzorcze Telewizji Polskiej, Polskiego Radia i Polskiej Agencji Prasowej, powołując się na przepisy Kodeksu spółek handlowych.

Zmiany we władzach mediów publicznych po uchwale Sejmu

„Konieczność tego rodzaju działań oraz uzasadnienie wyznaczyła uchwała Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 19 grudnia 2023 roku w sprawie przywrócenia ładu prawnego oraz bezstronności i rzetelności mediów publicznych oraz Polskie Agencji Prasowej”- argumentował wówczas resort kultury.

Po publikacji komunikatu wyłączono kanały TVP, a w siedzibie Telewizji Polskiej przy ul. Woronicza pojawili się przedstawiciele nowej rady nadzorczej. Nowa rada nadzorcza wybrała na prezesa TVP Tomasza Syguta. Z kolei na nadzwyczajnym posiedzeniu 26 grudnia 2023 r. Rada Mediów Narodowych wskazała jako nowego prezesa TVP Michała Adamczyka, byłego prezesa TAI.

Adamczyk wystąpił do sądu z pozwem o uchylenie lub uznanie nieważne bądź nieistniejące uchwał ministra kultury z 19 grudnia 2023 r. dotyczących zmian we władzach TVP. W tym samym pozwie kwestionował również powołanie przez nową Radę Nadzorczą nowego prezesa zarządu TVP Tomasza Syguta.

Dlaczego sąd oddalił pozew Michała Adamczyka

W poniedziałkowym komunikacie Telewizja Polska poinformowała, że Wydział Gospodarczy Sądu Okręgowego w Warszawie 6 grudnia 2024 r. oddalił w całości pozew Michała Adamczyka.

"Sąd w uzasadnieniu wyroku wskazał na brak legitymacji czynnej powoda do złożenia powództwa w tej sprawie, co było zgodne ze stanowiskiem prezentowanym przez TVP. Spółka wskazywała m.in., że Michał Adamczyk nigdy nie został skutecznie powołany na prezesa zarządu Telewizji Polskiej" - wskazano w komunikacie.

Czytaj więcej

Adamczyk przegrał proces z Giertychem. Ma wpłacić 25 tys. zł na WOŚP

Jak zaznaczono, wyrok nie jest prawomocny.