Miejsce pobytu swojego klienta nie jest znane także prof. Piotrowi Girdwoyniowi, który zajmuje się obroną aktywisty - poinformował onet.pl.
Ta sprawa będzie bardzo dużym testem dla całego polskiego wymiaru sprawiedliwości, demokracji i praworządności - mówi dla Onetu prof. Piotr Girdwoyń.
Według prokuratury, Michał Sz. - przedstawiający się jako Małgorzata Sz. "Margot" - podejrzany jest o dokonanie czynu chuligańskiego polegającego na udziale w zbiegowisku, brutalnym zaatakowaniu działacza fundacji pro-life oraz niszczeniu mienia należącego do fundacji. Chodzi o zdarzenia z 27 czerwca tego roku. Taki czyn zagrożony jest karą do 5 lat pozbawienia wolności.
Czytaj także: Protest przeciwko aresztowaniu „Margot". W akcji policja
W związku z aresztem dla aktywisty, w piątek przed warszawską siedzibą Kampanii Przeciw Homofobii odbył się protest. Protestujący przeszli na Krakowskie Przedmieście, gdzie doszło do starć z policją - zaatakowany został m.in. radiowóz. Policja zatrzymała łącznie 48 osób. Zatrzymany został także Michał Sz. "Margot".
Jak wskazał obrońca - dopiero w poniedziałek będzie mógł ubiegać się o widzenie i kontakt. W weekend w takiej sprawie w prokuraturze nikt nie działa
- Jeżeli chodzi o wnioski o zgodę na widzenie, kontakt telefoniczny itp., abyśmy mogli porozmawiać - musimy poczekać do poniedziałku. Teoretycznie możemy napisać pisma faksem do prokuratury, tylko podejrzewam, że obecnie nie ma tam nikogo, kto mógłby nam odpowiedzieć i wydać zgodę. Rzeczywiście, ruszy to dopiero w poniedziałek - stwierdza obrońca "Margot".
Czytaj więcej na onet.pl