Ustawa Lex Tusk nie nadaje się do poprawiania. Senat odrzucił nowelizację

Senatorowie odrzucili nowelę do ustawy o komisji ds. rosyjskich wpływów, tzw. lex Tusk. Mają wciąż zastrzeżenia do konstytucyjności całej ustawy.

Publikacja: 14.07.2023 06:59

Ustawa Lex Tusk nie nadaje się do poprawiania. Senat odrzucił nowelizację

Foto: PAP, Leszek Szymański

Senat na zakończonym w nocy z czwartku na piątek posiedzeniu uznał, ze próba poprawiania ustawy o komisji ds. wpływów rosyjskich (tzw. lex Tusk) nie naprawi jej podstawowych wad. Dlatego odrzucili ustawę w całości.

Senatorowie w dyskusji podkreślali, że nowela nie zmieniła charakteru całej ustawy. – Coś co jest fatalnej jakości, a nieco mniej fatalne po zmianach, wciąż jest fatalne – powiedział senator Aleksander Pociej (PO).  Jako jeden z przykładów wskazał, że Komisja ma połączyć różne kompetencje, a to nie zostało w nowelizacji zmienione. – Ma ona uprawnienia policyjne, prokuratorskie i orzecznicze, a to łamie standardy państwa prawnego – zauważył Pociej.

Czytaj więcej

Lex Tusk - co zawiera i dlaczego jest groźna

Biuro legislacyjne Senatu w swojej opinii stwierdziło, że „nowela poprawia tylko kilka spośród zasadniczych mankamentów ustawy o Komisji i nie koryguje jej rozlicznych przepisów wręcz demonstracyjnie kolidujących z Konstytucją”. Senaccy prawnicy wskazali m.in. naruszenie zasad trójpodziału władzy, domniemania niewinności, prawa do ochrony czci i dobrego imienia, wolności mediów.

Z kolei zaproszona jako ekspert prof. Teresa Gardocka nawiązała do Konstytucji z 1935 roku, według której Prezydent RP był praktycznie ponad wszelkimi władzami. – Członkowie Komisji nie będą odpowiedzialni przed nikim, nawet przed Bogiem i historią – stwierdziła ekspertka.

- To, co piszą w opiniach eksperci jest mniej ważne – stwierdził senator Marek Komorowski (PiS). Dodał, że ważniejsze od tych opinii są decyzje w sprawie suwerenności Polski. – Przecież jest agentura rosyjska w Polsce – przypomniał Komorowski.

Przypomnijmy, że nowela do „lex Tusk” powstała z inicjatywy prezydenta Andrzeja Dudy. Zaproponował on – co później zostało uchwalone przez Sejm – rezygnację z kar n(zwanych środkami zaradczymi) nakładanych przez komisję. Mogłaby ona jedynie stwierdzać, że dana osoba „nie daje rękojmi należytego wykonywania czynności w interesie publicznym” oraz że działała pod wpływem rosyjskim na szkodę interesów Polski. Nie zmniejszono też jej uprawnień kontrolno-śledczych ani „sądowych”: wciąż będzie mogła się domagać dowolnych dokumentów od dowolnych osób i instytucji i wydawać decyzje według swojego uznania.

Jedną z niewielu zmian poprawiających sytuację osób uznanych za naciskanych przez Rosję, jest zmiana trybu odwoławczego od decyzji Komisji. Skargi na te decyzje mają być kierowane nie do sądów administracyjnych, a do sądów apelacyjnych. Może to pozwolić takim sądom na ponowne przeprowadzanie procesu dowodowego.

Nowela zakazuje też zasiadania w Komisji posłom i senatorom. Ma to według prezydenckiego uzasadnienia wyeliminować upolitycznienia tego ciała. Nowela usuwa też z ustawy symboliczny termin 17 września 2023 r. na opublikowanie pierwszego raportu Komisji (to 84. rocznica agresji Związku Radzieckiego na Polskę).

Sejm zbiera się na kolejne posiedzenie 28 lipca. Wtedy będzie mógł zając się senacka uchwałą. Jeśli ją odrzuci, to nowela trafi do podpisu Prezydenta. Po podpisaniu i wejściu w życie będzie można przystąpić do wyboru członków Komisji. Ma się tym zając Sejm, ale wymagałoby to zwołania dodatkowego posiedzenia jeszcze przed wyborami. Na razie w kalendarzu sejmowym nie przewidziano posiedzeń po 28 lipca.

Senat na zakończonym w nocy z czwartku na piątek posiedzeniu uznał, ze próba poprawiania ustawy o komisji ds. wpływów rosyjskich (tzw. lex Tusk) nie naprawi jej podstawowych wad. Dlatego odrzucili ustawę w całości.

Senatorowie w dyskusji podkreślali, że nowela nie zmieniła charakteru całej ustawy. – Coś co jest fatalnej jakości, a nieco mniej fatalne po zmianach, wciąż jest fatalne – powiedział senator Aleksander Pociej (PO).  Jako jeden z przykładów wskazał, że Komisja ma połączyć różne kompetencje, a to nie zostało w nowelizacji zmienione. – Ma ona uprawnienia policyjne, prokuratorskie i orzecznicze, a to łamie standardy państwa prawnego – zauważył Pociej.

Pozostało 81% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Samorząd
Krzyże znikną z warszawskich urzędów. Trzaskowski podpisał zarządzenie
Prawo pracy
Od piątku zmiana przepisów. Pracujesz na komputerze? Oto, co powinieneś dostać
Praca, Emerytury i renty
Babciowe przyjęte przez Sejm. Komu przysługuje?
Spadki i darowizny
Ten testament wywołuje najwięcej sporów. Sąd Najwyższy wydał ważny wyrok
Sądy i trybunały
Sędzia WSA ujawnia, jaki tak naprawdę dostęp do tajnych danych miał Szmydt