Minister Ziobro twierdzi, że prawo jest wymierzone w najgroźniejszych bandytów – morderców, gwałcicieli, pedofilów i gangsterów. Karniści nie mają wątpliwości: z kodeksu znika resocjalizacja i kształtowanie świadomości prawnej obywateli. Pozostaje jedynie czysty odwet.

– Sąd w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości w indywidualnej sprawie ma traktować karę wyłącznie jako odstraszającą odpłatę. Nie wolno wiązać rąk sędziom coraz to surowszymi karami w dolnych granicach – mówi „Rz” adwokat Radosław Baszuk.

Czytaj więcej

Karniści apelują: Prezydencie, zawetuj kodeks

Dr hab. Mikołaj Małecki z Krakowskiego Instytutu Prawa Karnego wskazuje na błąd w nowej ustawie. – Jeśli gwałciciel przez przypadek spowoduje ciężkie obrażenia swej ofiary, ma mu grozić dożywocie. Ale gdy zrobi to umyślnie, będzie mu grozić tylko 20 lat pozbawienia wolności. To premia dla sprawcy, który celowo działa bardziej brutalnie – uważa. A o samej noweli pisze, że to bubel groźny dla ludzi, namawiając prezydenta do weta.

Prof. Brunon Hołyst krytykuje wprowadzenie dożywocia bez szans na zwolnienie. – Świat odchodzi od tych rozwiązań – mówi „Rzeczpospolitej”. Dodaje, że przepis ten nie ma racji bytu. – Skazanemu trzeba dać szansę na poprawę – podkreśla.

Inna zmiana dotyczy przestępstwa kradzieży. Dziś kradzież mienia wartego powyżej 500 zł jest przestępstwem, po zmianie nawet w przypadku kradzieży do kwoty 800 zł będzie to jeszcze wykroczenie.

Naczelna Rada Adwokacka, prosząc prezydenta o weto, zwracała uwagę na niebezpieczne brzmienie art. 256 § 1a k.k., który kryminalizuje publiczne propagowanie ideologii nazistowskiej, komunistycznej, faszystowskiej lub innej nawołującej do użycia przemocy (jakiejkolwiek, zarówno zatem wobec osoby jak i wobec mienia, np. poprzez pomalowanie pomnika) w celu wpływania na życie polityczne lub społeczne. – Przepis ten z łatwością może zostać użyty jako podstawa wszczynania i prowadzenia postępowań karnych wobec osób podejrzewanych o propagowanie „ideologii gender”, „ideologii LGBT” czy „feminazizmu” – ostrzegają adwokaci.

Prawnicy kwestionują także zapisanie w k.k. nierówności stron w postępowaniu. Nowela wyposaża tylko prokuratora w prawo składania do Sądu Najwyższego wniosku o przekazanie sprawy do rozpoznania innemu równorzędnemu sądowi ze względu na dobro wymiaru sprawiedliwości.

Prof. Andrzej Zoll mówi „Rzeczpospolitej”, że prawo karne to nie tylko represja i ma dążyć do socjalizacji sprawcy przestępstwa.

– Wprowadzając bezwzględne dożywocie, odbiera się skazanemu nadzieję. To działanie antyhumanitarne – uważa. W dodatku, jego zdaniem, bardzo niebezpieczne. Taki człowiek za kratami staje się bezkarny. A przez to i bardzo niebezpieczny.

– Jest jednak coś, co przekracza jakiekolwiek moje wyobrażenie: to wprowadzona odpowiedzialność karna 14-latka – mówi prof. Zoll. I twierdzi, że jej wprowadzenie wynika z niezrozumienia przez autorów pojęcia „odpowiedzialność karna”.

– W stosunku do tak młodych ludzi należy iść w kierunku wzmocnienia intelektualnego, moralnego, wychowawczego, a nie skupiać się jedynie na wymierzeniu kary – uważa.

W ustawie pomysłu ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro, a podpisanej przez prezydenta Andrzeja Dudę zapisano podniesienie górnej granicy terminowej kary pozbawienia wolności z 15 do 30 lat, likwidację osobnej kary 25 lat więzienia, wprowadzenie bezwzględnego dożywocia, podwyższenie kar za pedofilię i gwałty, konfiskatę aut pijanym kierowcom czy podwyższenie kar za przyjmowanie łapówek. Krótko mówiąc – ma być surowiej.