Na najbliższym posiedzeniu Sejmu, które rozpocznie planowane jest pierwsze czytanie projektu ustawy komitetu „Ratujmy Kobiety".

Ordo Iuris w opublikowanej analizie podnosi, że projekt konsekwentnie dehumanizuje ludzi nienarodzonych, usuwając niemal wszystkie przepisu ustawowe przyznające ochronę prawną dzieciom poczętym. - Projekt dopuszcza zabójstwo prenatalne do 12 tygodnia ciąży na życzenie matki, czyli w każdym przypadku. W drugim trymestrze ciąży uśmiercenie dziecka będzie możliwe m.in. z przyczyn eugenicznych. Natomiast podejrzenie nieuleczalnej choroby, zwłaszcza zagrażającej życiu dziecka, zezwala na jego zabicie także w ostatnich miesiącach ciąży aż do porodu, a nawet później, gdyż sformułowanie „bez ograniczeń" sugeruje, że będzie można zabić noworodka przed odcięciem pępowiny – wskazuje Instytut.

Zdaniem Ordo Iuris, pozbawienie prawnej ochrony życia i godności dziecka w prenatalnym okresie rozwoju stoi w oczywistej sprzeczności z prawem międzynarodowym, które nakazuje zapewnić mu „właściwą ochronę prawną, zarówno przed, jak i po urodzeniu" (Konwencja o prawach dziecka, Deklaracja Praw Dziecka ONZ). - Projekt narusza w ten sposób konstytucyjne gwarancje godności człowieka i ochrony życia. Ignoruje jednoznaczną wypowiedź Trybunału Konstytucyjnego, który zauważył, że „od momentu powstania życie ludzkie staje się więc wartością chronioną konstytucyjnie. Dotyczy to także fazy prenatalnej" (orzeczenie z 28 maja 1997 r., K 26/96) – wskazuje Ordo Iuris, zaznaczając, że konstytucja nakazuje chronić życie każdego człowieka i nie wprowadza żadnych ograniczeń czasowych, np. od urodzenia, ząbkowania albo dokonania pierwszej czynności prawnej. – Podobnie wszystkie umowy międzynarodowe gwarantujące prawną ochronę życia nie ograniczają tej ochrony tylko do okresu postnatalnego, zaś Konwencja o prawach dziecka wprost nakazuje chronić życie dziecka przed i po narodzeniu – mówi autor ekspertyzy Ordo Iuris dr Marcin Olszówka.

Zwraca on uwagę także na proponowane przepisy karne, które mają służyć wprowadzeniu cenzury oraz stanowić instrument karania, stygmatyzacji, zastraszania osób i organizacji działających na rzecz praw ludzi nienarodzonych, w szczególności domagających się prawnej ochrony ich życia albo wskazujących uboczne skutki stosowania antykoncepcji, w szczególności antykoncepcji hormonalnej. - To naruszenie art. 54 Konstytucji (wolność słowa) – podkreśla autor ekspertyzy.

Projekt uchyla też art. 157a Kodeksu karnego, przewidujący odpowiedzialność karną za uszkodzenie (również śmiertelne) ciała dziecka poczętego lub spowodowanie rozstroju zdrowia zagrażającego jego życiu. – W efekcie tej zmiany, uderzenie matki w ciąży i spowodowanie śmierci lub uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia jej dziecka rodziłoby tylko odpowiedzialność za „naruszenie nietykalności cielesnej" kobiety, ewentualnie odpowiedzialność za lekki lub średni uszczerbek na jej zdrowiu. Dobra prawne, takie jak zdrowie poczętego człowieka czy więzi emocjonalne matki i jej nienarodzonego dziecka, nie są w projekcie objęte jakąkolwiek ochroną prawną. Ta sama zmiana może prowadzić do bezkarności lekarzy winnych śmierci dziecka nienarodzonego, uszkodzenia jego ciała lub rozstroju zdrowia – ostrzega dr Olszówka.