Rzeczpospolita:  To prawda? Podejmie się Pan obrony Jakuba A?

Sebastian Kujacz, adwokat: Dwie godziny temu odebrałem postanowienie sądu w Świdnicy w tej sprawie. Słyszałem jednak, z mediów, że w sprawie ma brać udział także adwokat z wyboru. W takiej sytuacji, jeśli okaże się to prawdą ustanowienie mnie w tej sprawie z urzędu zostanie uchylone.

Czytaj także: Mec. Sebastian Kujacz rezygnuje z obrony Jakuba A.

Mówi się, że sprawy trudne nie są Panu obce...Wcześniej zajmował się Pan też głośną sprawą 22-latka, który w 2014 roku oblał znajomego podpałką do grilla i podpalił.

Są sytuacje, jak obrona z urzędu do której dochodzi po decyzji sądu w których adwokaci nie wybierają sobie ani spraw ani klientów. Każdemu przysługuje prawo do obrony.

Ma Pan, tak na gorąco, jakiś pomysł na linię obrony Jakuba A.?

Sprawę i wszystkie towarzyszące jej okoliczności, jak na razie, znam jedynie z doniesień medialnych. Na ich podstawie nie buduje się linii obrony. Dochodzi do tego po rozmowie z klientem.

Dużo mówi się ostatnio, że Jakub A. od momentu zatrzymania został niewłaściwie potraktowany przez policję i prokuraturę. Coraz więcej prawników zastanawia się jak traktować jego pierwsze przesłuchanie? Czy mogło się ono odbyć bez obecności prawnika?

W tym temacie reprezentuję pogląd podobny do Adama Bodnara, Rzecznika Praw Obywatelskich.

To znaczy?

Przy zatrzymaniu nadużyto środków represyjnych, doszło do poniżania, demonstrowania siły i przemocy aparatu państwa w stosunku do zatrzymywanego. Zbudowano atmosferę linczu przez organy i przedstawicieli władz, które powołane zostały do ochrony praw i godności wszystkich obywateli. .Jakub A. jest aresztowany i podejrzany, nie skazany, zachowuje więc wszystkie przysługujące mu prawa, w tym prawo do domniemania niewinności i sprawiedliwego procesu. A prawo do godności jest niezbywalne.

rozmawiała Agata Łukaszewicz