Sądy powszechne odmówiły przyznania zadośćuczynienia od państwa opozycjonistom, uznając, że przysługują one jedynie z tytułu wykonania decyzji o areszcie lub internowaniu, a nie samego ich wydania.

W skargach, które wsparła rzecznik praw obywatelskich, wskazywali oni, że to zbyt wąska interpretacja prawa do odszkodowań.

– TK nie może być „pozytywnym ustawodawcą", jeżeli brak tego prawa był świadomą decyzją ustawodawcy – powiedział wczoraj sędzia TK Wojciech Hermeliński.

TK zaznaczył, że ograniczenie to było świadome, powtórzono je też w noweli ustawy, a wynikało z racjonalnego założenia ustawodawcy, że tego typu represje były szczególnie dolegliwe i w pierwszej kolejności powinny podlegać rekompensacie.

Opozycjoniści, których sprawy badał TK, po 13 grudnia 1981 r. ukrywali się.