Z tego artykułu dowiesz się:
- Czym jest „talent sharing” i jakie są jego podstawowe założenia?
- Jakie czynniki rynkowe sprzyjają rozwojowi tej praktyki?
- W jaki sposób dzielenie się talentami wpływa na elastyczność firm w zarządzaniu kompetencjami?
- Jakie możliwości rozwoju zawodowego oferuje pracownikom w ramach istniejących organizacji?
Już prawie sześciu na dziesięciu polskich pracowników przyznaje, że zdarza im się wykonywać zadania będące poza zakresem ich stanowiska. Niewiele mniej, bo ponad dwie piąte badanych (44 proc.) chciałoby rozwijać się w obecnej firmie w zupełnie innych obszarach, niż przewiduje zakres ich obowiązków – dowodzi tegoroczne badanie przeprowadzone na zlecenie portali rekrutacyjnych rocketjobs.pl i justjoin.it. „Rzeczpospolita” jako pierwsza opisuje jego wyniki, które wskazują na sporą otwartość Polaków na tzw. talent sharing, czyli strategiczne przenoszenie pracowników między działami, a także między firmami w celu uzupełnienia ich braków kompetencyjnych.
– Talent sharing pozwala firmom elastycznie zarządzać kompetencjami bez kosztownych rekrutacji, a pracownikom – rozwijać się w nowych kierunkach bez zmiany pracodawcy – wyjaśnia Piotr Nowosielski, prezes justjoin.it i rocketjobs.pl. Jest przekonany, że przy malejącej liczbie osób w wieku produkcyjnym, może być to jednym z kluczowych narzędzi utrzymania produktywności przedsiębiorstw i całej gospodarki.
Hybrydowe zespoły
Jak zwraca uwagę Ewelina Kaszuba z rocketjobs.pl, talent sharing jest częścią rozwoju hybrydowych super zespołów, co jest jednym z nowych, globalnych trendów na rynku pracy wskazanych w niedawnym (opisanym już w „Rzeczpospolitej”) raporcie ManpowerGroup.