W roku akademickim 2014/2015 studiowało w Polsce 46,1 tys. studentów zagranicznych ze 158 państw. Stanowiło to 3,1 proc. ogółu studentów w naszym kraju – wynika z ostatniego raportu na ten temat przygotowywanego w ramach programu Study in Poland.
Najwięcej – ok. 50 proc. – mamy studentów z Ukrainy, których liczba co roku dynamicznie rośnie . Drugą największą grupę studentów zagranicznych stanowią Białorusini, Norwegowie, Hiszpanie i Szwedzi.
Wskaźnik internacjonalizacji polskich uczelni rośnie od kilku lat, o co usilnie się starają uczelniane władze. Powodów jest kilka. Po pierwsze, to demografia, bo liczba polskich studentów zaczęła się kurczyć. By uzupełnić tę lukę, uniwersytety i politechniki muszą zacząć sięgać po zasoby zagraniczne. Ale równie ważnym powodem jest potwierdzenie międzynarodowego prestiżu, jakim powinny się cieszyć najlepsze jednostki. Osoby, które decydują się na zagraniczne studia, chcą mieć zwykle gwarancję dobrej jakości. Jeśli więc spośród setek szkół i programów edukacyjnych wybierają te polskie, to znaczy, że rośnie ich pozycja na rynku międzynarodowej edukacji.
W naszym rankingu wydziałów najwyższym wskaźnikiem umiędzynarodowienia może się pochwalić Wydział Nauk Ekonomicznych UW. Mniej więcej co szósty student (17,4 proc.) to obcokrajowiec, a na studiach prowadzonych wyłącznie w języku angielskim – co drugi.