Ekonomia i biznes to zupełnie coś innego. My kształcimy głównie analityków, ludzi, którzy rozumieją mechanizmy ekonomiczne. Ludzi, którzy z jednej strony potrafią tworzyć i posługiwać się narzędziami ilościowymi, które dają wiedzę na temat tego, co się dzieje w gospodarce czy przedsiębiorstwie. Jednocześnie dzięki przekazywanej im pogłębionej wiedzy teoretycznej potrafią określić, jak powinna wyglądać gospodarka. Student, który wie, jak powinno być, i umie zbadać, jak jest, potrafi też określić, co należy zrobić, by poprawić sytuację.
Sądząc po wynikach waszych absolwentów, na tego typu wiedzę zapotrzebowanie na rynku jest duże. Jak to się ma do opinii, że potrzeba nam ludzi z wykształceniem technicznym?
Rzeczywiście popyt jest olbrzymi. A my też dajemy wykształcenie techniczne, jesteśmy chyba jedynym na rynku wydziałem, który kształci bardzo ilościowo. Powszechne mniemanie o ekonomii jest takie, że jest to miękka nauka społeczna. To nie jest prawda, nowoczesna ekonomia to zaawansowane i wyrafinowane modele matematyczne. W ich użyciu nie ma automatyzmu, więc zrozumienie mechanizmów rządzących rynkami z perspektywy ekonomicznej jest kluczowe, by nimi operować.
Nasi absolwenci zasilają departamenty analityczne firm i instytucji, były minister finansów Mateusz Szczurek też jest naszym absolwentem, podobnie jak wielu wiceministrów czy członków zarządu NBP. Absolwenci WNE pracują w wielu ważnych instytucjach gospodarki.
A na rynku komercyjnym?
Oczywiście też. Tu trzeba powiedzieć o naszych studiach magisterskich finanse ilościowe w języku angielskim. To program dla osób, które chcą pracować na rynkach finansowych. Chcą np. programować automaty transakcyjne dla danych giełdowych o wysokiej częstotliwości. Rynki finansowe to tysiące aktywów, których ceny zmieniają się co sekunda. Jeśli chcemy skonstruować optymalny portfel inwestycyjny, który maksymalizuje zwrot przy określonym ryzyku, to wybór np. 100 aktywów z tysięcy dostępnych nie jest prosty. A my tego właśnie uczymy. Ten program studiów zajmuje 19. miejsce na świecie i trzecie w Europie po Paryżu i Londynie. W zasadzie wszyscy absolwenci tych elitarnych studiów znajdują dobrze płatną pracę praktycznie od ręki.