Gość wyjaśnił, że empatia jest to zdolność odzwierciedlania uczuć. - Empatia to jest umiejętność poznawcza, rozróżniania emocji, nazywania ich, rozpoznawania ich źródeł i radzenia sobie z nimi – tłumaczył.
- Ma to znaczenie w stosunkach służbowych. Empatia jest jedną ze składowych inteligencji emocjonalnej – dodał.
Goc zaznaczył, że od kilku lat biznes coraz chętniej korzysta z narzędzi diagnostycznych, różnych rodzajów testów, które pomagają mierzyć poziom inteligencji emocjonalnej. - Biznes tworzy też programy pozwalające pracownikom rozwijać te zdolności – mówił.
Podkreślił, że od wielu lat inteligencja emocjonalna jest uważana za wyznacznik sukcesu w biznesie. - Według badań z 2000 r. iloraz inteligencji to tylko 4-10 proc. zawodowego sukcesu. Inteligencja emocjonalna to nawet 85 proc. sukcesu zawodowego – przypomniał.
Goc zaznaczył, ze inteligencji emocjonalnej możemy się nauczyć.
Tłumaczył, że w kontaktach międzyludzkich za bardzo się skupiamy, żeby odpowiedzieć na pytanie, które nam ktoś zadaje, żeby dobrze wypaść etc., a nie chcemy zrozumieć tej osoby, jej świata, sposobu myślenia, postrzegania rzeczywistości.
- Często mylimy empatię z sympatią. Empatia zakłada szacunek rozmówcy, a sympatia to zbiór podobnych wartości. Nie możemy być empatyczni tylko wobec tych, których lubimy – ocenił Goc.
Gość zauważył, że ciągle w firmach pokutuje rozumienie przywództwa przez pryzmat tylko merytoryki.
- Prezes zarządu po to ma wiceprezesów, kadrę menadżerską żeby go wspomagali w wielu czynnikach. Jego rolą jest dowodzenie, ale to jest przywództwo nie rozumiane feudalnie, jestem ja i lud mi poddany, tylko to jest chęć słuchania, rozumienia i podążania wspólnie – mówił.
Goc zauważył, że w wielu polskich firmach największą nagrodą jest brak kary. - Skupiamy się na negatywnej informacji zwrotnej, a pozytywnej jest bardzo mało. Jeszcze dużo przed nami, zmiany pokoleniowej i mentalnościowej. Jesteśmy dopiero na początku tej zmiany – ocenił.