Reklama

Bezrobotny zwróci dotację z urzędu pracy, jeśli nie prowadził działalności

W zamian za bardzo atrakcyjne dotacje z urzędów pracy bezrobotni muszą się wykazać aktywnością. Czasem jednak bez własnej winy przyjdzie im zwracać otrzymane pieniądze.
Bezrobotny zwróci dotację z urzędu pracy, jeśli nie prowadził działalności

Foto: Fotorzepa, Andrzej Bogacz

Przekonał się o tym Wiesław K. z Białej Podlaskiej. Gdy w 2012 r. wystąpił do urzędu pracy o dotację na założenie firmy, dostał na ten cel blisko 20 tys. zł. Za te pieniądze kupił krzesła i sprzęt do kuchni w domu weselnym, który zamierzał otworzyć pod miastem.

Gorzej było z pozyskaniem klientów w działalności przez rok od założenia firmy. Wymóg prowadzenia firmy przez 12 miesięcy od wypłaty dotacji wynika z art. 46 ust. 3 ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy. W myśl tego przepisu osoba, która prowadziła taką działalność krócej, musi zwrócić całość dofinansowania otrzymanego z powiatowego urzędu pracy.

Gdy po upływie roku od wypłaty dotacji powiatowy urząd pracy skontrolował zeznania podatkowe przedsiębiorcy, okazało się, że w dwóch kolejnych zeznaniach podatkowych dotyczących okresu prowadzenia dotowanej działalności wykazał przychód z domu weselnego w wysokości tylko 5 tys. zł. W ostatnich kilku miesiącach prowadzenia biznesu przychody z tego tytułu były zerowe.

Kontrolerka z pośredniaka uznała więc, że przedsiębiorca nie spełnił warunku prowadzenia działalności przez 12 miesięcy, i zażądała zwrotu publicznych pieniędzy. Sprawa została rozpatrzona w postępowaniu nakazowym i zanim Wiesław K. się zorientował, miał już na karku komornika, który zaczął ściągać należności z jego konta.

– Przepis nic nie mówi o tym, że trzeba osiągać konkretne przychody z działalności po tym, jak się dostało dotację – denerwuje się Wiesław K. – A przez cały wymagany okres płaciłem składki na ZUS i podatki. Nie miałem żadnego wpływu na to, że nie udało mi się ściągnąć żadnych klientów, którzy mogliby wygenerować wymagany przez urząd pracy przychód.

Reklama
Reklama

Dług udało się rozłożyć na raty. Nieudolny przedsiębiorca będzie go jednak spłacał przez najbliższe dwa lata.

Jedynym wyjściem z tej sytuacji może się okazać wystąpienie do powiatowego urzędu pracy o umorzenie pozostałej części długu. Podstawę do tego daje art. 76 ust. 7 ustawy. Umorzenie jest możliwe dopiero po zasięgnięciu przez starostę opinii powiatowej rady zatrudnienia, m.in. gdyby egzekucja długu pozbawiła bezrobotnego lub jego bliskich środków do życia. Oznacza to, że bezrobotny może się starać o umorzenie nawet wtedy, gdy jest właścicielem mieszkania czy samochodu.

Taką możliwość potwierdził niedawno Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu w wyroku z 10 października 2014 r. (sygn. II SA/Po 313/14). W sprawie, którą się zajmował, choć zobowiązana do zwrotu świadczeń miała dom o wartości kilkuset tysięcy złotych, sąd stwierdził, że starosta powinien rozważyć umorzenie zaległości. Przemawiały za tym obciążenie nieruchomości hipoteką, spłacane kredyty pochłaniające większość dochodów i zły stan zdrowia dłużniczki.

Podatki
Duża zmiana w podatkach: do tej kwoty daniny już nie zapłacisz
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Prawo drogowe
Duże zmiany dla kierowców. Pojawi się nowa przesłanka zatrzymania prawa jazdy
Prawo w Polsce
Będzie nowy obowiązek dla właścicieli psów. Rząd przyjął projekt ustawy
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama