Reklama

Czarna wizja faktem. Nacjonalista porządzi Austrią

Heinz-Christian Strache będzie najważniejszą osobą w państwie. Potrwa to sześć dni. Ale zaniepokojeni mogą być nie tylko ci, którzy uważają jego partię FPÖ za spadkobierczynię NSDAP.
Heinz-Christian Strache

Heinz-Christian Strache

Foto: Thomas Prenner [CC BY-SA 2.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0)], via Flickr

Nacjonalistyczna i eurosceptyczna Partia Wolnościowa (FPÖ) od trzech miesięcy współrządzi Austrią, z konserwatywną Partią Ludową (ÖVP). A jej lider, Strache, jest wicekanclerzem, osobą numer dwa w rządzie pod wodzą Sebastiana Kurza z ÖVP. Tym razem Wiedeń nie jest izolowany w UE, tak jak to się stało w 2000 r., gdy wolnościowcy po raz pierwszy zostali dopuszczeni do współrządzenia krajem.

Od 7 do 12 kwietnia w kraju nie będzie ani kanclerza Kurza, ani prezydenta Alexandra van der Bellena. Obaj udają się do Chin, będzie im towarzyszyło czworo ministrów oraz prawie dwie setki biznesmenów, nigdy jeszcze w Pekinie nie było tak dużej austriackiej delegacji.

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama