Rosjanie opublikowali nagranie rozmowy, która miała się odbyć w ubiegłym tygodniu. W trakcie rozmowy jeden z nich podawał się za Nikola Pasziniana, nowego premiera Armenii.
Na nagraniu mężczyzna podający się za Pasziniana mówi po angielsku z silnym rosyjskim akcentem. Prosi o radę jak prowadzić politykę wobec Władimira Putina i o informację na temat reakcji Wielkiej Brytanii na próbę otrucia Siergieja Skripala w Salisbury.
Rozmówca fałszywego Pasziniana mówi głosem podobnym do Johnsona, ale nie sposób zweryfikować czy nagranie jest oryginalne i czy nie zostało zmontowane. Brytyjski MSZ jak dotąd nie odpowiedział "Guardianowi" na pytanie o rozmowę.
- Będziemy nadal naciskać oligarchów otaczających Putina - mówi na nagraniu mężczyzna, który ma być Borisem Johnsonem. Rzekomy Johnson dodaje następnie, że to najbardziej efektywny sposób radzenia sobie z Rosją mówiąc, że "rzucasz kamień z Pałacu Kensington i trafiasz w oligarchę".
Rzekomy Johnson przekonywał też rozmówcę, że Wielka Brytania ma dowody na to, iż niemal na pewno Rosja stała za próbą otrucia Skripala i zaoferował przekazanie Armenii dowodów, które nie były podawane do publicznej informacji.
- Gdybym miał coś przekazać Putinowi, powiedziałbym, że nie chcemy zimnej wojny, ale chcemy poprawić relacje, jeśli Rosja będzie dobrze się zachowywać - stwierdził Johnson.
Wątpliwości co do tego czy rozmawia z premierem Armenii Johnson zaczął nabierać, gdy fałszywy premier Armenii powiedział mu, iż Putin w czasie spotkania z nim zdradził, że finansuje brytyjską Partię Pracy.
Wkrótce potem strona brytyjska przerwała rozmowę.
W przeszłości Lexus i Vovan na liście "ofiar" swoich żartów mieli już prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana (w rozmowie z nim podali się za prezydenta Ukrainy Petra Poroszenkę). Podawali się też, za Putina w rozmowie z Eltonem Johnem.
Stoljarow w rozmowie z "Guardianem" stwierdził, że to on udawał premiera Armenii w rozmowie z Johnsonem. Dodał, że wcześniej rozmawiał z ministrem ds. europejskich sir Alanem Duncanem.