"Informuję, że w dniu 04.07 o godzinie 15. wyjeżdżam samochodem z Gdańska do Warszawy (pod siedzibę sądu). Nie będę w posiadaniu broni palnej. Zamiarem moim będzie pokojowo zgodnie z Konstytucją poszukiwanie skutecznego sposobu postawienie głównego sprawcę Polskich nieszczęść pod osąd" - napisał na Facebooku Wałęsa.

Wałęsa dodaje następnie, że taki "osąd" miałby dotyczyć roli jaką - nie wymieniony tu z nazwiska Jarosław Kaczyński - odgrywał w "destabilizacji trójpodziału władz", "doprowadzeniu do katastrofy smoleńskiej" oraz "w zmontowaniu afery 'Teczek Kiszczaka'".

- Głównym sprawcą obecnych nieszczęść Polski jest Jarosław Kaczyński. Kiedy stanę na wiecu, poproszę, żeby policja dowiozła go na wiec, żebyśmy publicznie porozmawiali - zapowiadał wcześniej Wałęsa w rozmowie z "Rzeczpospolitą".

Kilka dni wcześniej w mediach społecznościowych Wałęsa zapowiadał, że będzie dążył do "fizycznego odsunięcia głównego sprawcy wszystkich nieszczęść" od władzy, jeżeli ta doprowadzi do zmian w Sądzie Najwyższym uznawanych przez wielu ekspertów za niekonstytucyjne.

4 lipca, zgodnie z przepisami nowej ustawy o SN, na emeryturę powinna przejść I prezes SN Małgorzata Gersdorf. Gersdorf twierdzi jednak, że wciąż pozostaje I prezes Sądu Najwyższego, ponieważ zajmowanie tego stanowiska do 2020 roku gwarantuje jej wprost konstytucja mówiąca o sześcioletniej kadencji prezesa SN.

Zgodnie z nową ustawą prof. Gersdorf musi przejść na emeryturę z powodu osiągnięcia wieku emerytalnego, wyznaczonego przez ustawę na poziomie 65 lat.