Przeprowadzona przez PiS nowelizacja kodeksu wyborczego do Parlamentu Europejskiego m.in. podnosi do 16,5 proc efektywny próg wyborczy - tyle głosów w skali kraju będzie musiał uzyskać komitet wyborczy, aby mógł uzyskać mandat.
PiS zwiększył ten próg z 5 proc. obowiązujących w niemal całej Unii Europejskiej.
Mniejszym partiom ogranicza to, lub wręcz uniemożliwia, wejście do Parlamentu Europejskiego.
Zmiana ta dotnie zapewne również Kukiz'15. Dlatego członkowie ugrupowania prowadzą rozmowy z Pałacem Prezydenckim, mające na celu namówienie prezydenta Dudy do zawetowania ustawy.
Czytaj także: Kukiz po głosowaniu ws. referendum: POPiSowe ścierwo
Kukiz'15 ma przekonywać Dudę, że to dzięki m.in wyborcom tej partii piastuje ten urząd, i również dzięki nim ma szansę wygrać następną kadencję.
Politycy PiS nieoficjalnie utrzymują, że nie ma szans na weto. Jak twierdzą, prezydent nie zbuntuje się przeciwko partii, która może go wystawić jako swojego kandydata w najbliższych wyborach.
Ponadto, zdaniem polityków PiS nowa ordynacja postawi ugrupowanie Pawła Kukiza w sytuacji podbramkowej - aby dostać się do PE jedynym dla niego rozwiązaniem będzie "połączenie sił" z Prawem i Sprawiedliwością.