Sencow, mieszkaniec Krymu, został aresztowany w 2014 roku. Po zatrzymaniu w Symferopolu wywieziono go do Rosji, gdzie usłyszał oskarżenie o przygotowywanie zamachów terrorystycznych na rodzinnym półwyspie.

Sencow został skazany na 20 lat kolonii karnej.

W proteście przeciwko tym zarzutom, które reżyser odrzuca i nazywa politycznymi, Sencow od połowy maja prowadzi głodówkę. Domaga się uwolnienia ukraińskich więźniów politycznych przetrzymywanych w rosyjskich więzieniach.

Obecnie Ołeh Sencow jest karmiony przymusowo.

Wczoraj merostwo Paryża jednogłośnie przyznało Sencowowi obywatelstwo tego miasta. Mer Paryża Anne Hidalgo uzasadniając tę decyzję podkreślała, że to symboliczny akt nadziei.

Od wielu miesięcy świat apeluje do prezydenta Rosji o uwolnienie Sencowa. Apelowała do niego matka reżysera,  podobną prośbę wystosowała Unia Europejska i Europejski Trybunał Praw Człowieka. Setki tysięcy ludzi podpisały dziesiątki petycji w tej sprawie, do Putina wystąpiły środowiska artystyczne wielu państw.

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow tłumaczy, że, by była rozważona przez prezydenta, prośbę o ułaskawienie musi wystosować sam skazany. A Sencow tego zrobić nie zamierza.

Jak mówił „Rzeczpospolitej" kpt. Ołeksij Arestowycz, ukraiński analityk wojskowy, "Putin będzie czekał, aż Sencow osobiście będzie go błagał, aż będzie prosił go cały świat, w tym również papież".