W przemówieniu na forum ONZ Trump zdystansował się od "globalistycznego" postrzegania świata i podkreślił, że w polityce zagranicznej kieruje się swoim wyborczym hasłem "America First" (dosł. "Najpierw Ameryka"). 

- W ciągu ostatnich kilku dekad USA wzięły na siebie coś w rodzaju roli państwa budującego lepszy świat, co, faktycznie, było w sprzeczności z amerykańskimi interesami, o tym mówił Trump - powiedział Orban na antenie węgierskiego radia publicznego.

Zdaniem Orbana Trump w ONZ ogłosił "koniec tej polityki".

- W czasie poprzednich administracji USA uważały, że wiedzą co jest dobre, moralne, sprawiedliwe i jaki powinien być świat, ale my czuliśmy, że chcą narzucić nam własną wizję całego świata, Węgrom również - stwierdził premier Węgier.

Podejście Trumpa, zdaniem Orbana, oznacza, że USA mogą być obecnie postrzegane inaczej.

- Nie musimy bronić się przeciwko nim lub ich próbami niesienia swojej kultury, możemy budować partnerstwo na podstawie interesów - stwierdził premier Węgier.

Orban nie szczędził ciepłych słów Trumpowi nazywając go "fenomenem, ikoną, kimś reprezentującym coś znacznie większego niż on sam".

W czasach administracji Baracka Obamy Orban był wielokrotnie krytykowany przez Waszyngton za reformy, które USA uznawały za niedemokratyczne. Od czasu objęcia prezydentury przez Trumpa takie ataki ustały.

Orban przypomniał o tym w wywiadzie radiowym mówiąc, że polityka USA wobec Węgier w ostatnich dekadach często była "nieprzychylna".

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Ogłoszenie wyników konkursu już 28 września

Dowiedz się więcej

- Męczyłem się bardzo z Clinton - stwierdził.