- Informuję z żalem, że dziś odszedł od nas (znaczy z Klubu K'15) poseł Kulesza Jakub, ur. 12 listopada 1990 w Lublinie – napisał na portalu społecznościowym muzyk.

Dodał, że w zamian za wiceprezesa u Korwina w partii "Wolność" Kulesza „sprzedał swoich wyborców oraz koleżanki i kolegów z klubu".

Odejście posła Kuleszy z kluby skomentował na Twitterze Marek Jakubiak, inny poseł Kukiz '15. - Dziś z klubu Kukiz'15 wystąpił Jakub Kulesza, to drugi po Adam Andruszkiewicz (w ub. roku zmienił klub na koło poselskie Wolni i Solidarni Kornela Morawieckiego – red.)mój synek sejmowy, który podjął taką decyzję. Widać nie nadają się na wegetację – napisał poseł Jakubiak.

Dodał, że na nadzieję, że ma nadzieję, że jeszcze o tych posłach usłyszymy. - Całym sercem życzę Wam panowie jak najlepiej, niech Wam się darzy - napisał Jakubiak.

Jego wpis w nocy skomentował Paweł Kukiz.- „Marek! Idź za nimi, skoro im dobrze życzysz! Masz browary i układy w wojsku. Całe 30 tysięcy na kampanie w Warszawie wydałeś (czyli dwa razy mniej niż ja na ciebie w parlamentarnych) :-) Powodzenia i Czuwaj, Żołnierzu Kuleszy i Andruszkiewicza" – napisał Kukiz.

Kolejny komentarz był nieco bardziej kontrowersyjny. „Synek, znaczy jednego masz z Kornelem, a drugiego z Korwinem. Pytanie – ty rodzisz czy zapładniasz te piękne istoty" – dodał Kukiz.

Co od razu spotkało się z reakcją internautów. - Oj Panie Kukiz. Akurat Marek Jakubik to postać w Kukiz'15, która jest w stanie cokolwiek zdziałać, utożsamia w swoich poglądach prawość, wiedzę i bardzo "trzeźwy" pogląd na rzeczywistość, których Wam wielokrotnie brakuje – napisał jeden z nich.

Autopromocja
Bezpłatny e-book

WALKA O KLIMAT. Nowa architektura energetyki

POBIERZ

Inni sugerowali wręcz, że lider Kukiz '15 zainaugurował „alkopiąteczek". Niektórzy uważali, że „Kukiz chyba nie wie, że „milczenie jest złotem". Nawet po ewentualnym alko".

W sobotnie wczesne popołudnie Kukiz oświadczył, że jego konto "zostało przejęte" i zapowiedział jego likwidację.

 

Jakub Kulesza ogłaszając wczoraj na konferencji prasowej w Sejmie odejście z klubu i ruchu obywatelskiego Kukiz'15 oświadczył, że przeszkadza mu współpraca z osobą o „nieciekawej, kryminalnej przeszłości, jaką ma Dariusz Pitaś, czyli prawa ręka Pawła Kukiza" (wiceprezes Zarządu Krajowego Kukiz 15 – red.)".

Kulesza zaznaczył, że powodem odejścia nie są „zatarte wyroki kryminalne" Pitasia, ale to, że „jak pokazały wybory samorządowe, ma on dalej kluczowy wpływ" na ruch Kukiz'15 i „prawdopodobnie podejmuje kluczowe decyzje", a także jego „teraźniejszość, niemoralne czyny, których dokonywał".

Po odejściu posła Kuleszy klub Kukiz'15 zmniejszył się do 28 posłów. Tuż po wyborach liczył 42 parlamentarzystów.