- Meksykanie wyłonili się z Indian, Brazylijczycy wyszli z dżungli, ale my, Argentyńczycy, zeszliśmy ze statków. I były to statki z Europy - oświadczył Fernandez odnosząc się do faktu, iż wielu mieszkańców Argentyny to potomkowie imigrantów z Europy.

Fernandez przeprosił potem za swoje słowa i podkreślił, że różnorodność jeśli chodzi o pochodzenie mieszkańców kraju jest czymś z czego należy być dumnym.

Wygłoszoną frazę Fernandez zapożyczył prawdopodobnie z piosenki lokalnego piosenkarza, Lito Nebbii, którego prezydent kraju jest fanem o czym mówił przy innej okazji.

Wypowiedź prezydenta Argentyny wywołała oburzenie w mediach społecznościowych, gdzie wielu internautów krytykowało go za brak delikatności w kwestiach rasowych.

"Nie chciałem nikogo obrazić, jeśli ktokolwiek poczuł się obrażony lub niedostrzeżony, chcę go przeprosić" - napisał po pewnym czasie prezydent na Twitterze.

Prezydent Brazylii Jair Bolsonaro w odpowiedzi opublikował na Twitterze swoje zdjęcie w otoczeniu rdzennych mieszkańców kraju z jednym słowem opisu: "DŻUNGLA" i flagą Brazylii.

Eduardo Bolsonaro, syn prezydenta, określił słowa prezydenta Argentyny mianem rasistowskich. Nawiązując do wypowiedzi Fernandeza stwierdził też, że "Argentyna jest statkiem, który tonie" - nawiązując do trwającej w tym kraju od 2018 roku recesji.